Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

List otwarty

Sienkiewicz_html_5fc30ece

Fundacja Wolność i Pokój
Ul. Gwiaździsta 5 C m. 7
01-651 Warszawa
Bartłomiej Sienkiewicz
Minister Spraw Wewnętrznych RP

Szanowny Panie Ministrze

Z niepokojem obserwujemy narastającą liczbę brutalnych, a często zwyczajnie niepotrzebnych, interwencji z udziałem podległych Panu Ministrowi funkcjonariuszy Policji Państwowej. Z pewnością każdy przypadek ma swoje własne okoliczności i wymaga starannego zbadania zarówno przez podległe Panu służby (wydziały kontroli wewnętrznej Policji), jak i organy wymiaru sprawiedliwości. Niewątpliwie jednak dla wielu tych interwencji istnieje wspólna podstawa prawna a jest nią sławetna ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dn. 26 października 1982 r. Ustawa ta pochodzi z mrocznych czasów stanu wojennego i z całą pewnością możemy powiedzieć, że jej funkcją nigdy nie była ochrona praw obywatelskich ale stworzenie prawnego mechanizmu represji wobec obywateli. Na skutek rozmaitych okoliczności, o których nie warto w tym miejscu pisać, represyjne zapisy ustawy zachowały się do czasów nam współczesnych, a podlegli Panu Ministrowi funkcjonariusze Policji Państwowej nader ochoczo odwołują się do nich poddając obywateli rozmaitym represjom często naruszając godność człowieka.

W pełni zdajemy sobie sprawę, że postawienie jakiegokolwiek i komukolwiek zarzutu wymaga dowodu. Takimi dowodami dysponujemy i możemy je przedstawić ale w tym miejscu ograniczymy się do przypadku, który znalazł swój epilog w sądzie. Otóż w dn. 04 października 2011 r. w Bełchatowie rodzice dzieci będących w wieku przedszkolnym zorganizowali legalną (zarejestrowaną zgodnie z ustawą o zgromadzeniach) demonstrację przeciwko horrendalnie wysokim opłatom za opiekę przedszkolną. W piśmie informującym o demonstracji wskazano na potrzebę jej ochrony przez Policję ze względu na obecność dzieci. Demonstracja rozpoczęła się zgodnie ze wskazanym w zawiadomieniu czasie ale Policja przybyła około 30 min. później aby demonstrację ‘spacyfikować’. Kilku demonstrantów wybiórczo poddano badaniu na zawartość alkoholu we krwi a uzasadnienie ówczesnej Komendantki Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie, inspektor Renaty Kasprzyk-Papierniak, było następujące: Czynności ustalenia stanu trzeźwości podjęto tylko wobec dwóch uczestników manifestacji, w tym jeden z nich znajdował się w stanie pod działaniem alkoholu. Uprawnienie do tego typu czynności znajduje podstawę prawną w art. 47 Ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (jeżeli zachodzi podejrzenie, że przestępstwo lub wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu, osoba podejrzana może być poddana badaniu koniecznemu do ustalenia zawartości alkoholu w organizmie, w szczególności zabiegowi pobrania krwi. Wobec kilku organizatorów protestu Policja wystąpiła do sądu grodzkiego w Bełchatowie o ukaranie ze względu na ‘niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy na służbie kierujących ruchem drogowym’. Szczęśliwie sąd II instancji uniewinnił pozwanych ale bulwersujący jest fakt, że przełożona funkcjonariuszy Policji Państwowej w powiecie powołuje się na prawo stanu wojennego bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia jego stosowania. Intencje Pańskiej podwładnej możemy zinterpretować następująco: jak jest podstawa prawna, to stosujmy prawo bez względu na jego funkcję, uzasadnienie i proweniencję!

Szanowny Panie Ministrze. Istnieje wcale niesubtelna różnica między stanowieniem prawa a stosowaniem prawa. Jakość życia publicznego byłaby inna (i lepsza) gdyby Pańscy podwładni stosowali prawo zgodnie z przesłaniem prawa rzymskiego stawiającego prymat ‘ducha prawa’ nad ‘literą prawa’. Nie wymagamy od funkcjonariuszy Policji Państwowej gruntownej znajomości prawa i zamiany mundurów na togi. Nie mamy jednak wątpliwości, że funkcjonariusz Policji zachowuje się tak, jak pozwala mu na to jego przełożony a przełożony znajduje oparcie dla swoich decyzji w przepisach prawa. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dn. 26 października 1982 r. jest złym źródłem prawa, gdyż m.in. daje możliwość poddania każdego obywatela badaniu na zawartość alkoholu we krwi (art. 47 tejże ustawy), bez względu na to czy ów obywatel spaceruje, siedzi na ławce czy demonstruje w słusznej sprawie, o ile funkcjonariusz Policji poweźmie podejrzenie popełnienia wykroczenia czy przestępstwa po spożyciu alkoholu. Nie wdając się w kazuistyczne rozważania możemy z całą pewnością stwierdzić, odwołując się do zasad logiki, że popełnienie wykroczenia lub przestępstwa pod wpływem alkoholu (o ile oczywiście wykroczenie lub przestępstwo nie ma związku ze stanem pod wpływem alkoholu – casus wypadków drogowych) nie może być ani okolicznością łagodzącą, ani obciążającą. W związku z powyższym art. 47 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dn. 26 października 1982 r. powinien być zlikwidowany aby żaden funkcjonariusz Policji Państwowej nie mógł poddawać kontroli obywateli, która nie ma nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo publiczne. W sławetnej ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dn. 26 października 1982 r. znajduje się też art. 43. ust. 2, który mówi, że usiłowanie wykroczenia określonego w art. 43 ust. 1 jest karalne co oznacza, że jeśli funkcjonariusz Policji uzna, że obywatel wprawdzie nie spożywał alkoholu w miejscu publicznym ale usiłował to zrobić, to podlega również karze. Art. 43 ust. 2 jest zatem de iure i de facto podstawą do jednostronnej oceny intencji obywatela przez funkcjonariusza Policji. Takie praktyki wynikające z przepisów prawa stanu wojennego nikogo z nas nie dziwiły w okresie PRL, ale są nie do zaakceptowania w systemie prawnym demokratycznego państwa.

Mając na uwadze jakość życia publicznego oraz praktyki stosowane przez funkcjonariuszy Policji Państwowej zwracamy się z apelem o skorzystanie z inicjatywy legislacyjnej i wyrugowanie z porządku prawnego wskazanych przepisów będących ostoją prawa stanu wojennego. Życie pełne jest paradoksów – jeden z naszych kolegów, były uczestnik Ruchu Wolność i Pokój, został Ministrem Obrony Narodowej znosząc przymusowy pobór do wojska; może inny z uczestników Ruchu Wolność i Pokój zapisze się w historii likwidując represyjne przepisy prawa stanu wojennego PRO PUBLICO BONO.

Z wyrazami szacunku
Jarosław „Jarema” Dubiel
Zuzanna Dąbrowska-Denisiuk
Dariusz Zalewski
Małgorzata Tarasiewicz
Wojciech Bafeltowski
Wiesław Cupała
Małgorzata Gorczewska
Mariusz Maszkiewicz
Jarosław Kapsa
Marek Krukowski
Zdzisław Kulawik
Piotr Odrzywołek

Jeżeli popierasz tezy naszego listu poprzyj je własnym podpisem:

(Ze względów technicznych, podpisy pojawiają się na stronie z kilkugodzinnym opóźnieniem.)

List poparli

Bogdan Gutknecht
Stanisław Wielgosz
Jacek Fedor
Marcin Mamoń
Dariusz Kubiak
Grzegorz Majewski
Grzegorz Grządziel
Michał Karasiński
Robert Poryzała
Sławek Dutkiewicz
Krzysztof Chrześcijan
Grażyna Gruba-Jankowska
Paweł Rudnicki
Marek Adamkiewicz
Piotr Szymanowicz
Paweł Raczyński
Krzysztof Siemieński
Maciej Furmanek
Tomasz Pisuła
Wojciech Ogrodnik
Michał Smodlibowski
Krzysztof Lewandowski
Dariusz Hutman
Beata Kubica
Jarosław Hyk
Marcin Fogiel
Wojciech Jankowski
Julia Wygnańska
Magdalena Twardowska
Jacek Sajnóg
Sebastian Łuczak
Jacek Zabrocki
Anna Guszczar
Jan Fedirko
Ewa Dymny
Michał Kurkiewicz
Mirosław Witkowski
Tomasz Oryński
Jacek Zabrocki
Mariusz Pawlak
Jarosław Podsiadło
Tomasz Borewicz
Waldemar Fydrych
Aleksander Raczak
Dominik Owczarek
Katarzyna Rakoczy
Piotr Teisseyre
Wojciech Jaroń
Kacper Szulecki
Karol Jakubik
Waldemar Deska
Maciej Jarosz
Robert Wojtas
Ireneusz Ziółkowski
Karol Kuhn
Anna Kuhn
Wojciech Klukowski
Kinga Kamińska
Roman Sosiński
Mikołaj Jasiński
Bożena Folusz
Maciej Sikorski
Emil Rutkowski
Bożena Fleyn

5 comments on “List otwarty

  1. Grzegorz Majewski
    20 Listopad 2013

    Pozostałości prawa stanu wojennego powinny być zlikwidowane.W jakim kraju cywilizowanym funkcjonuje prawo,które daje pole do nadużyć w represyjnym jego stosowaniu? Dlaczego policjant ma prawo do żądania od człowieka na podstawie jego „mam ochotę” kazać człowiekowi dmuchać w alkomat? To skandal, że człowiek nie może mieć poczucia, że zabawa w gronie przyjaciół nie zakończy się tragicznie, ponieważ ktoś przekracza granice prawa-czyli jest przestępcą. Ci przestępcy w mundurach są dodatkowo chronieni przez nasze państwo. Ale nie anonimowo, tylko przez kolejnych ministrów, premierów. W tej chwili ochroną tej patologii zajmuje się człowiek, któremu powinno być bliżej do demokracji i praw człowieka niż do chronionych przez niego przestępców-Pan Bartłomiej Sienkiewicz, dawny uczestnik opozycji. Po której stronie stanie?

    • 07
      23 Listopad 2013

      Po stronie fotela…

  2. Kacper Szulecki
    28 Listopad 2013

    Drodzy – „Policja Państwowa” istniała przed wojną *ta, która potem była też „granatową”). Obecnie policja nazywa się po prostu „Policja”.

  3. Darek Z.
    28 Listopad 2013

    Kacper trochę racji ma gdyby trzymać się konwencji językowych. Ale my też swoje racje mamy, bo przecież policja nie jest ‚prywatna’, i nie nie chodzi przecież o językowy ‚purytanizm’ tylko o odróżnienie tego, co kiedyś nazywało się ‚milicją obywatelską’ od tego co obecnie zwie się policją. A że to państwo jest ‚własnością’ policji to nie ma niczego złego nazywać ją państwową!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d bloggers like this: