Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Holokaust, trauma, polska i europejska pamięć

Kazimierz Wóycicki

Źródło: In Web scribis

 

W dyskusji o „Europejskiej pamięci o Holokauście” (w Wolskim Centrum Edukacji Historycznej) zderzyły się dwa po trosze rozbieżne stanowiska. Kontrowersja była tak ciekawa, że warto ją odnotować. I skrótowo i na własną odpowiedzialność usiłuję tu tutaj zrobić.

Prof. Dariusz Stola twierdził, po pierwsze, że trudno mówić o pamięci ogólnoeuropejskiej, bowiem w każdym kraju ma ona inny charakter. W Polsce (podobnie jak w Ukrainie i Białorusi) ma ona szczególny charakter, bowiem Zagłada, jej brutalny finał, dokonała się właśnie tutaj. Polacy skonfrontowani byli bezpośrednio z niezwykłym okrucieństwem i obrazami eschatologicznego barbarzyństwa (co wielu innym krajom było oszczędzone, mimo że tamtejszą społeczność żydowską też wywieziono i wymordowano właśnie na polskim terenie). Skutkiem tego jest głęboka trauma polskich świadków Zagłady, co przekazywane jest też w jakiejś części następnym pokoleniom. Ma to głęboki socjopsychogiczny wpływ na ogół społeczeństwa. Jak wykazują badania, dzieje się tak wszędzie, gdzie jednostki i społeczeństwa skonfrontowane są z granicznym doświadczeniem jakim jest wojna, śmierć ludobójstwo. Poczucie winy, chęć zapomnienia czy nawet wyparcia pamięci, to wszystko skomplikowane zjawiska, które w takich wypadkach występują.

Jacek Szymanderski wskazał, jak dalece współczesna pamięć o Holokauście jest amerykańskim produktem Holywoodu (stąd często pisze się Holacaust z angielska z literą „c”, zamiast z „k” zgodnie z pochodzeniem tego słowa z greki). Termin Holocaust w rozszerzonym znaczeniu zaczyna obejmować dłuższy okres niż tylko czas wojny. Wcześniejszy antysemityzm staje się zapowiedzią Holocaustu i dyskusja o nim staje się częścią pamięci Holocaustu. W ten sposób pośrednio oskarżonymi staje się europejska (i polska także) historia antysemityzmu. Postawa obronna wobec pamięci o Holocauście jest dziś często jednym z objawów antysemityzmu.

Dariusz Stola wydawał się być dużo ostrożniejszy i powstrzymywał się przed zbyt daleko idącymi uogólnieniami. Polacy jako świadkowie Zagłady (używał on konsekwentnie tego terminu) a także własnych strasznych przeżyć wojny mają do przekazania światu, czym jest „jądro ciemności”, którego Zachód w takim stopniu nie doświadczył. Zachodnie studia o Zagładzie bywają często zbyt powierzchowne i czynione z dystansu. Polska szkoła historyków Zagłady ma za sobą coraz większe osiągnięcia, które winny być międzynarodowo prezentowane.

Dodam na koniec, jak mylne są ataki na polską szkolę historyków Zagłady i traktowanie jej prac jako oskarżeń pod adresem Polaków (taki charakter ataku miała sprowokowana awantura na Sorbonie w tym roku). Polscy historycy Zagłady opowiadają o pewnym granicznym doświadczeniu, które ma uniwersalny wymiar i jest ostrzeżeniem dla całego kontynentu i ludzkości.

Rozpoczętą przez Dariusza Stolę i Jacka Szymanderskiego dyskusję i kontrowersję trzeba kontynuować. Jeszcze raz podkreślam, że to streszczenie długiej i trudnej dyskusji czynię na własną odpowiedzialność i świadom nieuniknionych uproszczeń.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Information

This entry was posted on 27 kwietnia 2019 by in Co piszą inni..., Edukacja, Historia and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: