Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

August Agbola O’Brown

Nadesłał Dariusz Zalewski

 

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, Jan Łukasz Ołdakowski

Szanowny Panie Dyrektorze,

Fundacja Wolność i Pokój została założona przez byłych uczestników Ruchu Wolność i Pokój a jednym z jej statutowych celów jest dbałość o pokojową koegzystencję między narodami w duchu wzajemnego poszanowania własnej tożsamości. 11 listopada br., w kolejną rocznicę odzyskania niepodległości, były już rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej stwierdził był publicznie, że (cyt.) Murzyn nie może być Polakiem. Wypowiedź ta spotkała się z powszechną krytyką, a zaprzecza jej także dorobek Muzeum Powstania Warszawskiego, z którego każdy odwiedzający Muzeum może dowiedzieć się o postaci Augusta Agboli O’Browna – czarnoskórego muzyka jazzowego, dla którego Polska była ojczyzną z wyboru w obronie której walczył w Powstaniu Warszawskim.

W kontekście bieżących wydarzeń, ale także w zgodzie z historyczną prawdą zamierzamy upamiętnić postać Augusta Agboli O’Browna, jedynego czarnoskórego Powstańca Warszawskiego, i wystąpić do władz m. st. Warszawy o wmurowanie w przestrzeni publicznej stosownej tablicy pamiątkowej poświęconej czarnoskóremu Polakowi. Treść tablicy pamiątkowej oraz miejsce jej lokalizacji pozostają sprawą otwartą choć wydaje się nam, że dobrą lokalizacją byłby niewielki plac tuż przy wejściu/wyjściu do stacji metra Warszawa Centrum zw. „Patelnią”. Wsparcie naszej inicjatywy przez Muzeum Powstania Warszawskiego i wspólne wystąpienie do władz m. st. Warszawy o upamiętnienie postaci Augusta Agboli O’Browna z pewnością znacznie zwiększyłoby szanse realizacji pomysłu, którego celem jest zachowanie w pamięci społecznej postaci czarnoskórego Powstańca-Polaka.

Z wyrazami szacunku

Jarosław ‚Jarema’ Dubiel – prezes zarządu Fundacji WiP

Zuzanna Dąbrowska-Denisiuk – wiceprezes zarządu Fundacji WiP

Dariusz Zalewski – wiceprezes zarządu Fundacji WiP

Warszawa 19.12.2017

Powstaniec z Nigerii

W Polsce na długo przed wielkimi odkryciami geograficznymi wiedziano o istnieniu „czarnych ludzi”. Głównie dzięki Biblii i Kościołowi. Polacy najczęściej spotykali Afrykanów podczas pielgrzymek do Ziemi Świętej, Egiptu czy Turcji. Widywano ich na polskich dworach, ponieważ w wiekach XVI i XVII w Polsce – choć w znacznie mniejszym zakresie niż w innych krajach – była moda na służbę z Czarnej Afryki. W następnych stuleciach do Warszawy przybywali kolejni przybysze z Afryki. W dwudziestoleciu międzywojennym znalazł się wśród nich nigeryjski warszawiak znany, jako August Agbala (Agboola?) O’Browne, urodzony 22 lipca 1895 roku w Nigerii z rodziców Wallace’a i Józefiny.

Do Polski trafił w 1922 roku, wcześniej przebywał w Wielkiej Brytanii i w Wolnym Mieście Gdańsku. Zamieszkał w Warszawie przy ulicy Złotej, tu ożenił się i przez wiele lat był jedynym mieszkającym w stolicy Murzynem całkowicie zasymilowanym. Z zawodu był muzykiem jazzowym – perkusistą, pracował w najlepszych warszawskich lokalach rozrywkowych. Andrzej Zborski w wywiadzie zamieszczonym przed laty w „Jazz Magazine” tak wspomina naszego bohatera: „Opowiadał wszystkim, że jest poliglotą i że zna pięć języków. Przed samą wojną spotykałem go dosyć często, od tak na ulicy, gdzieś na Marszałkowskiej, bliżej Ogrodu Saskiego. Zapamiętałem go, jako faceta dość przystojnego, postawnego i niezwykle eleganckiego. Chodził w jasnych garniturach i kolorowym krawacie.… , no i oczywiście nosił stosowne kapelusze, jakieś borsalino. Bez wątpienia był człowiekiem inteligentnym i bystrym.”. Istotnie, na zdjęciu zachowanym w Urzędzie ds. Kombatantów widać człowieka starannie ubranego, o śmiałym wejrzeniu.

Agbala miał dwoje dzieci: Ryszarda urodzonego w maju 1928 roku w Warszawie i Aleksandra urodzonego 19 września 1929 roku także w Warszawie. We wrześniu 1939 roku brał czynny udział w obronie Warszawy w formacjach ochotniczych organizowanych przez generała Bułak – Bałahowicza, co pośrednio potwierdza deklaracja zgłoszenia do ZBOWiD-u i wspomniany już wywiad z Andrzejem Zborskim.

W czasie okupacji niemieckiej był kolporterem prasy podziemnej, pomagał ukrywającym się, a utrzymywał się z handlu sprzętem elektrycznym. Andrzej Zborski wspominał: „Było to w roku 1942 lub 1943, zdarzyło mi się wejść do sklepu elektrotechnicznego na rogu Marszałkowskiej i dawnej Piusa XI. Zacząłem wybierać z pudła jakieś potrzebne mi śrubki, kiedy wszedł do sklepu Mr Brown z gustowną walizeczką i spytał sprzedawcę czy jest potrzebny. Oczywiście panie opalony – odparł kupiec – daj pan. Murzyn otworzył walizkę, sprzedawca w niej pogrzebał i wyciągnął, co mu było potrzebne. A teraz chodź pan panie opalony do kantorku – padła propozycja sprzedawcy. Słychać było na początku szelest liczonych pieniędzy za dostarczony towar, tak zwanych młynarek, po czym czuły i romantyczny ton odbijanej butelki z wódką…. . Następnie usłyszałem głos chuchnięcia i mlaskania przy zakąsce. Później było coś na drugą nóżkę i dostawca zabrawszy swoją walizeczkę równym krokiem opuścił sklep.”.

W relacjach dotyczących Agbali często przewija się Śródmieście i tam właśnie zastało go Powstanie Warszawskie – z całą pewnością był jego jedynym czarnoskórym uczestnikiem (ps. „Ali”). Nie wiemy czy istotnie konspirował przed 1 sierpnia, 1944 ale wydaje się, że przy jego wyglądzie było by to całkowicie niemożliwe. W Powstaniu Warszawskim walczył w drużynie łączności batalionu „Iwo” na terenie Śródmieścia Południowego, w rejonie ulic Wspólnej, Wilczej, Marszałkowskiej, Hożej to jest tam, gdzie mieszkał jeszcze przed wojną i podczas niej. Jego bezpośrednim przełożonym był kapral Aleksander Marcińczyk, ps. „Łabędź”. Agbala powstanie przeżył, nie trafił do obozu jenieckiego. Nie wiemy, co robił w czasie, gdy z Warszawy Niemcy całkowicie wypędzili jej ludność cywilną. Nie wiemy też, gdzie była jego rodzina i on sam w ciągu pierwszych powojennych lat. W 1949 roku, jak wynika z jego ankiety, był zatrudniony w Wydziale Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Warszawie. Pod koniec lat czterdziestych i w połowie lat pięćdziesiątych grywał znowu w warszawskich restauracjach. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych wyjechał z Polski do Wielkiej Brytanii.

Życiorys Agbali to historia człowieka, który uznawał Polskę za swoją drugą ojczyznę i nie jest to zbytni patos. Czuł się jej pełnoprawnym obywatelem. Świadczy o tym jego zgłoszenie się do walki w czasie obrony Warszawy we wrześniu 1939 roku, a nade wszystko udział w Powstaniu Warszawskim. I tak wśród tysięcy ochotników był strzelec Agbala ps. „Ali” przybysz z Czarnej Afryki.

Tekst napisany na podstawie dokumentów o A. Agbali O’Brown,

które są w dyspozycji Urzędu ds. Kombatantów i Osób

Represjonowanych w zbiorze akt byłego ZBOWiD

sygnatura 300519.

dr Zbigniew Mirosław Osiński

Muzeum Powstania Warszawskiego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 26 grudnia 2017 by in Historia and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: