Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Barykady

Krzysztof Galiński

barykada

Ufff. Nasz kolega zakończył protest głodowy. Przy okazji tej głodówki jestem Andrzejowi wdzięczny za kilka rzeczy. Pierwsza, najmniej ważna, to publiczne pokazanie, że człowiek jest w stanie nie jeść tak długo i przeżyć. Wierzę w dobroczynny wpływ głodówek leczniczych od lat (niestety nie udało mi się nigdy nawet zbliżyć do tak imponującej liczby dni, jaką osiągnął Andrzej) i ciągle widzę, że ta metoda samoleczenia u wielu osób budzi spory niepokój.

Oczywiście trudno porównywać protest Andrzeja z terapią głodem, którą przeprowadza się w jak najbardziej sprzyjających warunkach. Głodowanie protestacyjne w pojedynkę w namiocie przy ruchliwej ulicy, bez zaplecza socjalnego, w stresie, poczuciu realnego zagrożenia to niewyobrażalny dla przeciętnego człowieka wysiłek.

Nawet nasze pradawne WiPowskie głodówki (te poza więzieniami) były w porównaniu z tym jak zabawy harcerskie, odbywały się bowiem w gościnnych pomieszczeniach kościołów lub w mieszkaniach przyjaciół.

W dodatku Andrzej głodował z klasą, nie epatował cierpiętniczo, nie przemawiał z łoża boleści, mówił co prawda o niedogodnościach, ale bez emfazy, nie ukrywał, że lekarze oceniają jego wyniki badań lepiej niż przed głodówką, potrafił żartować.

Druga rzecz za którą jestem mu wdzięczny, dużo ważniejsza, to pokazanie, że w imię wierności swoim przekonaniom, potrzeby zamanifestowania niezgody można z otwartą przyłbica stanąć do boju, nie licząc na wygraną, właściwie bez żadnych szans na zwycięstwo. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo przecież nie tylko ,,faszyzujące dyktatury’’, jak ocenia dzisiejszą władzę Andrzej, ale dojrzałe demokracje na ogół nie zmieniają swojej głównej linii politycznej z powodu głodówki jednego, nieznanego szerszemu społeczeństwu, obywatela.

Trzeci pozytywny dla mnie aspekt tego protestu, to fakt, że u paru osób postawa Andrzeja niejako wymusiła zdobycie się na sprecyzowanie swojego stanowiska wobec tego, co się w kraju dzieje oraz potrzebę podzielenia się swoimi poglądami. Dzięki temu miałem okazję dokładnie poznać opinie m.in. dawnych znajomych, co być może w innym przypadku nie byłoby możliwe. W tym wymiarze głodówka kolegi miała dla mnie spore znaczenie komunikacyjno-poznawcze.

Za to wszystko jestem Andrzejowi wdzięczny. Przyznam też, że wobec jego postawy staję również trochę zawstydzony. Bo w świecie politycznych aktywności, szczególnie tych odbywających się głównie na portalach społecznościowych, realne poświęcenie swego czasu, prywatności, komfortu, zaryzykowanie zdrowia budzi niepokojące pytanie o własne postępowanie w sytuacji doświadczania sprzeciwu sumienia.

Ale… bo oprócz wdzięczności jest i ,,ale’’. Podczas protestu głodowego Andrzej wielokrotnie zwracał się do Polaków, wzywając ich do wspólnej walki z PiSem. Czuję więc, że jestem mu jako staremu kumplowi winien wyjaśnienie, dlaczego razem z nim nie będę próbował tego robić. Być może na wyrost zakładając, że kogokolwiek może interesować moja stetryczała osoba jako potencjalnego bojowca.

Naszej liberalnej Polsce zabrakło empatii, a jak nie ma się empatii, to dobrze mieć przynajmniej wyobraźnię. Niestety jej też zabrakło. Mamy więc teraz ,,dobrą zmianę’’, która jest oczywistą konsekwencją poprzednich rządów. Brak autentycznej, pogłębionej refleksji, brak krytycznego spojrzenia na naszą polityczną historię ostatniego ćwierć wieku nie zastąpią najbardziej nawet spektakularne akcje protestacyjne.

Tak więc, jeśli już upierać się przy określeniu ,,dyktatura” na dzisiejsze rządy, to by znieść obecną dyktaturę, musiałbym mieć pewność, że nie działam w ramach sił na rzecz poprzedniej – dyktatury liberalnego cynizmu. Osoby, które Andrzej wskazuje jako autorytety mające przewodzić tej irredencie, nie tylko nie dają mi żadnej nadziei, wprost przeciwnie, są dla mnie gwarancją, że brałbym udział w jałowych, jak dla mnie, zmaganiach III kontra IV RP.

Śmierć osób głodujących za rządów Platformy: Wojciecha Dąbrowskiego protestującego przez dwa miesiące w Gdańsku przed Urzędem Miasta, domagającego się rozmowy z prezydentem miasta w związku z eksmisją swojej sparaliżowanej żony, czy Remigiusza Thiede z Pruszcza domagającego się lepszej opieki medycznej, mogą służyć za swego rodzaju symbol. Oczywiście nie symbol ,,Polski w ruinie”, ale jeden z wielu przykładów, które, przynajmniej troszkę, powinny uwierać apologetów poprzedniej władzy.

PiS, zamieniający liberalne frazesy Platformy na swoje ultra patriotyczne komunały z mirażem socjalnym, nie stał się dla mnie bardziej atrakcyjny od PO, ale nie jest (jeszcze) uosobieniem zła.

W przeciwieństwie do Andrzeja nie uważam, że ,,dobra zmiana’’ posiadła monopol na psucie państwa, choć faktycznie dużo robi, żeby tak myślano. Partia Kaczyńskiego jest niestety dalszą, choć działającą w nowym anturażu, kontynuacją polityki wykluczającej rzeczywistą szeroką społeczną partycypację, polityki robionej nadal w oparciu o grupy interesów i partyjne matactwa.

Dlatego też jeśli miałbym poruszyć się, w ramach jakiegoś pospolitego ruszenia w proteście przeciw obecnej władzy, to na pewno nie w towarzystwie apologetów Polski liberalnej, bez względu na to jak silna i uzasadniona jest ich niechęć do Polski chadeckiej.

Po każdej stronie sporu znajdą się szlachetni ludzie chcący lepszej Polski i elity, które żywią się konfliktem. Jeśli mam w tej naszej polskiej wojence iść, jak chce Andrzej, na barykady (nawet jeśli moja rola na niej ograniczałaby się tylko do bycia zatorem), to musi to być barykada nie tylko przeciw komuś, ale przede wszystkim w imię Czegoś.

Dlatego jeśli się dziś politycznie rozglądam to za tymi, którzy dają choć odrobinę nadziei, że ta, od której się wszystko zaczęło, czyli solidarna, niewykluczająca, obywatelska Rzeczpospolita Samorządna – nie zginęła.

PiS na Berdyczów! Petru w Karpaty!

Advertisements

One comment on “Barykady

  1. darek z.
    27 kwietnia 2016

    Dobry tekst, który może być kanwą dyskusji o bieżących kłopotach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 27 kwietnia 2016 by in Społeczeństwo, Walka bez przemocy and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: