Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

2 lata po Rewolucji – co dalej?

Daria Mymka

web-3.jpg

20 lutego – jeden z najbardziej tragicznych dni w najnowszej historii Ukrainy. Łzy pojawiają się na oczach tak, jakby to wszystko działo się wczoraj. Przed oczami widzisz tylko czarny dym od płonących opon, krew na asfalcie i twarzach Bohaterów Niebiańskiej Sotni. Pamiętamy o ich ofiarach nie tylko w ten dzień, lecz codziennie. Jest nam tylko wstyd za to, że minęły już 2 lata, a w sprawie dochodzenia o przestępstwa popełnione podczas Rewolucji Godności końca nie widać.

W tym dniu wielu ludzi przyszło na aleję Sotni Niebiańskiej złożyć hołd tym wszystkim, którzy oddali swoje życie za lepszą przyszłość Ukrainy. Wieczorem, w Alei, pojawiły się promienie godności w tych miejscach, gdzie zostali zabici aktywiści. Prezydent Petro Poroszenko razem ze swoją żoną również przyszedł na Majdan złożyć kwiaty, następnie spotkał się z rodzinami poległych. Żadnych publicznych występów polityków nie było. Z jednej strony, nie było to potrzebne, w tych dniach bardziej chciało się milczeć. Z drugiej strony, politycy nic nie mieli do powiedzenia. Czas postmajdanu był dla ukraińskiej władzy egzaminem, którego nie zdali. Przy kolejnym podziale stołków, politycy nie byli w stanie szybko zareagować na fakt, iż procent zaufania władzy spadł do minimum, a Ukraina znów weszła w polityczny kryzys. Na stronie Administracji Prezydenta pojawił się apel Petra Poroszenki, w którym zwracał on szczególną uwagę na kwestię kary w sprawie zabójstw podczas Euromajdanu: wydano 18 wyroków wobec 26 osób, 84 sprawy są rozpatrywane przez sądy, 16 osób, wśród których znaleźli się współpracownicy „Berkutu” i „tituszki”(wynajmowani przez władzę młodzi ludzie w celu czynienia prowokacji, stosowania przemocy wobec demonstrantów), zatrzymano w areszcie, 282 osoby są podejrzane. Rzecz jasna, Rosja nigdy nie wyda Ukrainie Janukowycza, Zacharczenki lub eks-premiera Azarowa, dlatego też będą oni sądzeni zaocznie. Ponadto, Poroszenko stwierdza, że „śledztwo nie tylko wykazało, kto jest klientem, organizatorem i wykonawcą sprawy, lecz już ma konkretne dowody”. Prezydent nie wspomniał jednak o tym, dlaczego była minister sprawiedliwości Olena Łukasz, która jest podejrzana o defraudację ponad 2,5 miliona hrywien z budżetu państwa i która, jak można się domyśleć, miała związek z zabójstwami na Majdanie, po aresztowaniu przez SBU (Służba Bezpieczeństwa Ukrainy) została zwolniona za kaucją i wprowadzono jej tylko areszt domowy.

Nikt nie wie, czy kiedykolwiek dowiemy się o prawdzie bądź istnieniu tajemniczej „trzeciej siły” Majdanu, która robiła prowokacje i grała na emocjach ludzi. Niezadowolenie w społeczeństwie nadal rośnie, jednakże wszyscy są świadomi, iż w obecnej sytuacji żadna rewolucja nie jest możliwa. Niestety, nie obyło się w tym dniu bez prowokacji. Grupa ludzi rzucała kamieniami w oddziały rosyjskich banków „Sbierbank Rosji”, „Alfa-Bank” i biura firmy oligarchy Rinata Achmetowa. Później ludzie w kamuflażu, którzy nazywali siebie „Radykalnymi siłami prawicowymi” zajęli salę należącego do Ministerstwa Obrony hotelu „Kozacki” na Placu Niepodległości. Tak zwani aktywiści pozostali na Majdanie całą noc, tylko że nikt do nich nie dołączył. Następnego dnia znana organizacja „Prawy Sektor” i kombatanci ATO wydali komunikaty, że nie mają nic wspólnego z wyżej opisanymi wydarzeniami i że dana grupa dyskredytuje pojęcie ukraińskiej rewolucji. Nie ma żadnych złudzeń, że to było kolejne „show” i prowokacja. Jednak do tej pory jest niejasne, kto był jej organizatorem. Warto w tej sprawie nadmienić, że pierwszą stroną internetową, która napisała o tak zwanym Trzecim Majdanie była „Ruskaja Wiesna” – ośrodek bezwzględnej propagandy rosyjskiej.

Wróg nigdy nie śpi, w dodatku ma wiele twarzy. Dzień Niebiańskiej Sotni nie odbył się bez prowokacji również w Polsce. W TVN24 pokazano antyukraiński film francuskiego reżysera Paula Moreiry „Ukraina. Maski rewolucji”. Dlaczego film ten jest antyukraińskim i może wprowadzić przeciętnego Polaka w błąd? Wśród tez filmu – główne tezy rosyjskiej propagandy: bez ultraprawicowych radykałów rewolucja nie mogła się odbyć, niekontrolowane bataliony ochotnicze stanowią największe zagrożenie dla ukraińskiej demokracji, a Stany Zjednoczone są za wszystkimi procesami na Ukrainie. Z tego filmu osobie, która niewiele wie na ten temat, nie da się zrozumieć ani przyczyn, które zmusiły Ukraińców wyjść na ulice, ani problemów aktywistów – o licznych zbrodniach ze strony władzy reżyser nic nie mówi. Z filmu nawet możemy dowiedzieć się, że aneksja Krymu de facto była zgodna z prawem (!). Ambasada Ukrainy w RP wydała oświadczenie: „Od redakcji TVN24 oczekujemy wyjaśnień, dlaczego spośród wielu istniejących obiektywnych filmów o wydarzeniach na Majdanie został wybrany właśnie ten fałszywy produkt propagandy prorosyjskiej”. Oczywiście, można stwierdzić, że Ukraińcy nie będą decydować o tym, co wolno oglądać Polakom. Tylko naprawdę nie rozumiem, dlaczego spośród wszystkich filmów został wybrany akurat ten. Chętnych by zobaczyć Rewolucję Godności od strony ludzi, którzy tam stali, polecam dokumentalny film nominowany do Oskara 2016 „Winter on Fire: Ukraine’s Fight for Freedom” reżysera Eugenija Afiniejewskiego. A pracownikom TVN polecam poczytać trochę o propagandzie rosyjskiej i jak jej przeciwdziałać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 26 lutego 2016 by in Prawa Człowieka, Przemoc, Społeczeństwo, Wojna and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d bloggers like this: