Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Krakanie. Lilipucie spekulacje i List do Zielonych

Marek Krukowski

krakanie

1. Lilipucie spekulacje

Doczekałem się. Po 26 latach wreszcie wymieciono postpezetpeerowskie miazmaty pospołu z farbowanym libertynem. Może spełni się marzenie: wreszcie pojawi się lewica czuła na wyzwania współczesnych czasów, nawiązująca do chlubnej tradycji niepodległościowego PPS-u. Chciałbym…

Marzyłem o tym 5 miesięcy temu, tuż po pierwszej turze wyborów prezydenckich. W momencie gdy Zieloni1 myśleli o starcie w wyborach parlamentarnych i zastanawiali się nad ewentualnymi koalicjantami. Wiedzieli, że sami nie zbiorą wystarczającej liczby podpisów by zarejestrować listy w skali ogólnopolskiej, że nie mają do tego odpowiedniej bazy organizacyjnej i zaplecza. Spekulowali z kim im po drodze, a z kim nie. Kto jest w stanie zebrać podpisy, znaleźć kandydatów, mieć pieniądze na kampanię wyborczą. Wahali się…

Napisałem wówczas do nich list, w którym przedstawiłem własną diagnozę i propozycje działań. Koleżeńskie uwagi dla Zielonych, o rzeczywistych wyzwaniach i zagrożeniach na tzw. scenie politycznej. Zapraszałem do współpracy z Fundacją WiP. Chciałem dobrze, a wyszło niestety jak zwykle…

Zieloni weszli w końcu w koalicję z SLD i Palikotem. Byli kwiatkiem. Niewidoczną ozdóbką. Zaczadzonym świecidełkiem. Mimo to życzyłem im wreszcie jakiegoś drobnego sukcesu, choć marzyłem o ostatecznym krachu formacji zawłaszczających lewicowy sztandar. Choć miałem pewność, że takie „towarzystwo” nie nakłoni mnie do głosu na Zielonych. Ni chuja. Dość schizy.

Dziś, po 26 latach wolności kiedy SLD i Palikot polegli, mam nadzieję, że inna lewica jest wciąż możliwa. I nie tylko w postaci partii Razem, Barbary Nowackiej czy Zielonych. Myślę o Janie Józefie Lipskim. Co zrobiłby? Co zrobiłby teraz?

List do Zielonych z 25 maja 2015 r.

zlew pożegnanie

Koleżanki i Koledzy, Zieloni.chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami natury politycznej:

  1. Wyniki wyborów prezydenckich (a także samorządowych w Hiszpanii sic!) wskazują, że nadciąga „nieuchronny koniec systemu” – całkowite przetasowanie sceny społecznej i politycznej (o upadku mediów nie będę się rozwodził), gdzie etykiety ideologiczno-partyjne zmieniają bądź wręcz zatracają swoje dotychczasowe znaczenia. Nadciągająca trwała dekompozycja sceny politycznej i odejście od dychotomii obozu rządząco-opozycyjnego PO-PiS oraz rozbudzone nadzieje społeczne powodują, że po raz pierwszy od początku Zielonych, partia może się stać rzeczywistym podmiotem gry politycznej, a nie bytem o charakterze quasi politycznym.

  2. Potencjałem Zielonych jest przestrzeń gdzie mogłyby realizować się postulaty lewicowo-centrowe – świadomie odwracam kolejność, gdyż koncept tzw. centrolewicy formułowany przez środowisko Krytyki Politycznej i dawnego SDPl obumarł przy porodzie i porzucono go po przegranych wyborach do europarlamentu w 2009. Przestrzeń społeczno-polityczna pomiędzy lewicą a centrum jest naturalnym środowiskiem Zielonych w Polsce.
    Przypomnę fakty – ruchami lewicowymi w Polsce nie jest SLD z liberalizmem gospodarczym i stygmatem post PRL-owskim, Twój Ruch z liberalizmem obyczajowym czy też środowiska opiniotwórcze skupione wokół Gazety Wyborczej z nieznośnym poczuciem moralnej wyższości; lewica to m.in.: PPS, Młodzi Socjaliści, Inicjatywa Pracownicza, Demokracja Bezpośrednia czy też raczkujące ruchy miejskie.
    Ważna jest jeszcze jedna kwestia – problem samookreślenia polskich Zielonych w kontekście ich dość bezkrytycznej „prounijności europejskiej”. Uważam, że na rodzimej konserwatywnej scenie politycznej trzeba znaleźć własne „definicje” państwa narodowego oraz współczesnej wspólnoty „plemiennej” opartej na języku, kulturze i technologii. Moim zdaniem w Polsce jest wciąż niezagospodarowana przestrzeń dla ugrupowań o charakterze prosocjalnym, z silnym komponentem „niepodległościowym”.

  3. Najbliższe wybory parlamentarne są momentem, w którym Zieloni mogą wykrystalizować się jako samodzielny i trwały byt polityczny. Jako partia, która będzie mogła współrządzić dopiero w następnych wyborach samorządowych czy parlamentarnych. Piszę to w trybie przypuszczającym bo prawie wszystko zależy od Was i odpowiedzi na to jakie postulaty znajdą się na sztandarach, z kim wejdziecie w koalicję oraz jak wzmocnicie własne struktury organizacyjne?

  4. W wyborach należy skupić się na nie więcej niż na 3-4 sztandarowych kwestiach, które będą etykietą Zielonych przez najbliższe 4 lata (do następnych wyborów). Powinny one dotyczyć trzech sfer: ustrojowej, społecznej i środowiskowej. Ich trafny wybór poprzedzony pogłębioną diagnozą społeczno-polityczną jest jednym z kluczy do przyszłego ewentualnego sukcesu Zielonych.
    Problemy, które moim zdanie są i będą w najbliższych latach istotne to:
    w sferze ustrojowej – zmiana systemu wyborczego (w tym wprowadzenie obiecanych przez PAD referendów) zapewniający szerszy udział społeczny (m.in. przekładany na niemarnowanie głosów wyborców niewielkich ugrupowań), bardziej proporcjonalny system wyborczy (w tym zmiana i zmniejszenie okręgów wyborczych) oraz większą odpowiedzialność przed wyborcami ich reprezentantów. Nie jest to problem li tylko referendum w sprawie JOW, ale długi proces debat i edukacji społecznej, skutkujący zmianami prawnymi, który powinni zainicjować Zieloni;
    w sferze społecznej – kwestie wprowadzenia zabezpieczeń socjalnych zmniejszających obszar wykluczenia m.in.: radykalne ograniczenie skali umów śmieciowych; pomoc matkom, ojcom i dzieciom; granic wieku emerytalnego; reforma systemu ubezpieczeń społecznych i służby zdrowia; koncept dochodu podstawowego czy kwoty wolnej od podatku;
    w sferze środowiskowej – to przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa energetycznego w tym m.in.: źródeł alternatywnych, uwzględniania pełnych kosztów środowiskowych i społecznych energetyki opartej na węglu oraz energetyki jądrowej, decentralizacja źródeł energii oraz bezpieczeństwa żywnościowego związanego z chemizacją i intensyfikacją produkcji żywnościowej, co ma wpływ nie tylko na zdrowie konsumentów, ale stanowi jeden z czynników najbardziej degradujących środowisko naturalne.
    Uważam, że kwestie światopoglądowe (aborcja, gender, legalizacja narkotyków), poza równości płci (kobiet i mężczyzn) nie są kluczowymi problemami społecznymi w obecnym dyskursie w Polsce. Nie traktujcie tego jako próby wyrzekania się fundamentalnych idei, gdyż chodzi tu o zmianę i przeniesienie akcentów! Mainstream polityczny już dość dobrze zaabsorbował tą problematykę i przejął hasła Zielonych (skoncentrowanie się na tej sferze odizoluje partię od prób mierzenia się z rzeczywistymi problemami społecznymi)!

  5. Przyszłe rozmowy z ewentualnymi koalicjantami wyborczymi wymagają trafnego sformułowania postulatów w sferach: ustrojowej, społecznej i środowiskowej. Jest to niezbędne, a im bardziej będą one przemyślane tym większe pole zadowalającego Was kompromisu. Chciałbym przestrzec przed wchodzeniem w alianse z bytami do cna skompromitowanymi, pomimo że często są w nich całkiem przyzwoici ludzie – z SLD i Twoim Ruchem (np. Barbara Nowacka), gdyż partie te skanibalizują (strawią i wydalą) Zielonych! Wyborcy, zwłaszcza młodzi, oczekują poważnych propozycji, których z rozmaitych powodów ideologicznych nie jest w stanie zaproponować mainstream, czego widomym przykładem jest ponad 3 miliony głosów oddanych na Pawła Kukiza. Zielonych z ewentualnymi koalicjantami musi łączyć pewne quantum idei (patrz pkt. 4). Myślę, że potrzebne jest również podejście nieszablonowe (casus Krystiana Legierskiego, założyciela Zielonych 2004 i jego wsparcie dla PAD). Może potencjalnym koalicjantem (aczkolwiek ryzykownym) jest rodząca się partia / ruch Kukiza? Gdyby odjąć jego patriotyczno-narodową ornamentykę okazałoby się, że macie potencjalnie wiele wspólnego.

  6. Pytanie co w obecnej sytuacji będzie sukcesem? Sytuacji w której Zieloni wezmą udział w koalicji wyborczej w wyborach parlamentarnych 2015?
    Zdobycie rozpoznawalności i identyfikacji społecznej to jedno.
    Po drugie, poszerzenie środowiska związanego z Zielonymi, w tym bazy członkowskiej, zaplecza eksperckiego i wsparcia społecznego.
    W końcu też osiągnięcie przyzwoitego wyniku wyborczego w skali kraju, rzędu 3,5-4% wszystkich głosów (jako koalicja).
    Myślę że jest to osiągalne, lecz wymaga nietuzinkowego podejścia Zielonych do obecnych wyzwań społeczno-politycznych w Polsce.

Nadciąga nieubłagany koniec systemu.
Trzymam za Was kciuki.

Marek Krukowski
dr biologii, Rada Fundacji „Wolność i Pokój”
współzałożyciel Zielonych 2004 i były szef Krajowej Komisji Rewizyjnej

p.s. Zapraszam do współpracy z Fundacją „Wolność i Pokój”

1 quasi kanapowa, rodzima partia polityczna powstała w roku 2003, zakładana m.in. przez Radka Gawlika i mnie

Reklamy

4 comments on “Krakanie. Lilipucie spekulacje i List do Zielonych

  1. Jacek Jonasz Łaskawiec
    28 października 2015

    Ja Marku też się cieszę, że lewica nie weszła do Sejmu. Niech się w końcu prawica pozabija. Ja w tym uczestniczyć nie mam zamiaru.

  2. Mariusz
    28 października 2015

    Dobra analiza. Zieloni u mnie dużo stracili z powodu ocierania się o Millera i Palikota. Potrzebujemy w Polsce nowoczesnej partii tego typu, bez rozdętego komponentu obyczajowego i antyreligijnego. Sukces Kukiza tylko to potwierdza. Wejście Liroya ożywi sztywne garnitury w parlamencie. Ale uwaga, z Kukizem weszli też radykalni narodowcy nie znający pojęcia „empatia”.
    Zieloni mają przyszłość, ale w Polsce by uzyskać sukces nie powinni być ideologicznie i dogmatycznie lewicowi. Dlatego Marek ma rację mówiąc o potrzebie połączenia w postulatach „zielonych” komponentu socjalnego i niepodległościowego.

    • Gal
      28 października 2015

      Zejście z głównej sceny politycznej ekipy Millera (oby na trwałe) to faktycznie okazja do wyłonienia się formacji autentycznej lewicy w której mogłyby się odnaleźć jeśli nie wszystkie okruchy polskiego antymilitaryzmu 🙂 to przynajmniej zwolennicy umiaru w wydatkach na zbrojenia. Jeśli chodzi o Kukiza to nie pokładam w nim żadnych nadziei. Zbyt populistyczny (patrz emigranci, żołnierze wyklęci itd). Chociaż na pewno budzi uznanie jego determinacja z JOW ami (której sensu akurat ja nie pojmuję). Wydaje mi się, że taki wytrawny gracz jak Kaczyński da sobie z Kukizem radę, czyli przejmie co da się przejąć a resztę zepchnie na margines. Ciekawą ekipą są, prawdopodobnie, ludzie z Razem.

  3. Marek Krukowski
    31 października 2015

    http://niezalezna.pl/72391-list-z-sekty-smolenskiej-do-partii-razem-lewica-zamiast-postkomuny-i-celebrytow

    Oj, co się porobiło oj!
    Mam jednak też z tyłu głowy drogę-karierę Józka Piniora od PPS-u poprzez europosłowanie z listy SLD i P.O. senatora do wypadnięcia za burtę mainstreamu. Oraz jego działania w sprawie wyjaśnienia współuczestnictwa europejskich demokracji w torturowaniu amerykańskich więźniów-jeńców m.in. w Starych Kiejkutach.
    Oj, co się porobiło oj!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 października 2015 by in Społeczeństwo and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: