Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Piękniejsza twarz Rosji

Grzegorz Majewski

piekniejsza twarz Rosji

Maj 2015 roku, areszt w którym przebywa Nadja Sawczenko. Koło murów protestuje kilka osób, żądających jej uwolnienia. Największą uwagę przykuwa niewielka postać kobiety. Stojąc po murem śpiewa bardzo dobrze znaną w Rosji i Polsce piosenkę Anny German „Nadieżda“. Ten niewinny protest stał się oczywiście powodem do zatrzymania kobiety jak i grupki towarzyszących jej przyjaciół.

Irina Kałmykowa i ludzie jej podobni przynajmniej raz w miesiącu stoją pod więzieniem, gdzie aktualnie przebywa Sawczenko żądając jej zwolnienia. Nie jest to jedyna inicjatywa jaka podejmują rosyjscy demokraci w różnych częściach tego wielkiego kraju. Znani są z wielu pomysłów, wśród których najbliższym sercu każdego Polaka musi być protest, na którym posiadali plakat z napisem „Nie chcemy Katynia XXI wieku“. To odwołanie się do symbolu ogromnej zbrodni popełnionej przez komunistyczną Rosję na polskich oficerach, mimo upływu lat nadal budzi emocje- choćby dlatego, że władze starają się umniejszyć status tego mordu poprzez relatywizowanie i pokazywanie rzekomego ludobójstwa dokonanego przez Polaków na jeńcach rosyjskich w obozach podczas wojny 1920 roku.Ten stary pomysł ekipy Gorbaczowa jako pierwszej uznającej prawdę o Katyniu jest eksploatowany cały czas, pomimo ukazania się wielu prac pokazujących prawdę o rzekomym ludobójstwie. W natłoku telewizyjnego oraz internetowego szlamu jedynie nielicznym udaje się przebić przez tą miazgę i poznać gorzki smak prawdy o roli swojego kraju w konfliktach zbrojnych bliskich i dalekich. Dla patrioty nie ma nic gorszego, niż konieczność stania przeciw większości, jaka utożsamia się z krajem – staje przeciwko nie tylko reżimowi Putina, ale także przeciwko własnym rodakom. Poprzez jawne okazywanie sprzeciwu chce nimi wstrząsnąć, pokazać,że coś jednak jest nie tak, skoro są ludzie odrzucający wizję świata oferowaną przez reżimowe media. Podejmowanie akcji wyjścia z protestem na ulicę jest dla nich ważne i niebezpieczne. Reżim Putina stale monitoruje aktywność opozycji, stara się ukazać jej „złe“, „zachodnie“ oblicze. W przypadku demokratycznej opozycji stawiającej sobie za cel wejście Rosji do Unii Europejskiej jest to niezwykle łatwe- reżim mówi: „o, to są ci, co chcą by homoseksualiści rządzili Rosją.“. Bzdura? Owszem, ale mało kto korzysta w Rosji z innych źródeł informacji niż media podległe lub uległe reżimowi. Dlatego jak w poprzednim roku, porozumienie różnych organizacji opozycyjnych postanowiło ponownie wyjść na ulicę w pochodzie sprzeciwiającemu się wojnie.

Na 27 września 2015 roku rosyjscy działacze pokojowi zaplanowali w kilku miastach odbycie Marszu Pokoju, pod znakiem solidarności z Ukrainą. Pikiety odbyły się w Jekaterynburgu, Woroneżu, Niżnym Nowgorodzie i Saratowie zaś większe wydarzenia zaplanowano w Moskwie i Petersburgu.W większości miejsc pikiety odbywały się we względnym spokoju, chociaż protestujący spotkali się z próbami prowokacji. Często byli zmuszeni podjąć trudną dyskusję z ludźmi porażonymi propagandą Kremla, a czasem z tej dyskusji wychodzili z humorem tak jak w Jekaterynburgu, kiedy jednemu z dyskutantów Nikołaj Bogdanow wręczał czerwone majtki, z powodu koloru będące symbolem minionej epoki komunizmu. Im dalej od stolicy, tym mniej aktywistów i trudniej o jakieś przejawy oporu. Tym większym szacunkiem należy darzyć tych, którzy w tych miejscach w jawny sposób sprzeciwiają się reżimowi.

Starania petersburskich organizatorów marszu (Demokratyczny Petersburg, Partia 5 grudnia i Ruch „Solidarność“ )wyglądały na wręcz kuriozalne z naszej, polskiej perspektywy. Pomimo podania aż 17 różnych tras urząd miasta nie wyraził na żadną z nich zgody. Starały się kolejno wszystkie trzy organizacje.17 tras, 17 możliwości by okazać ludziom, że są gospodarzami, że demokracja nie jest jedynie fasadą, za którą kryją się skorumpowani i posłuszni reżimowi urzędnicy. Buta i arogancja posłusznych urzędników starła się ze społecznym zaangażowaniem, ludźmi ceniącymi wyżej wartości od własnej wygody, bezpieczeństwa czy zysku. Przywołując odwieczne prawo do aktu nieposłuszeństwa obywatelskiego postanowiono marsz zorganizować. By nie prowokować do niepotrzebnych akcji policji, postanowiono trzymać się możliwie jak najściślej prawa, dlatego nie zabrano sprzętu nagłaśniającego, co było pewną przeszkodą w prowadzeniu pochodu. Jak zauważyli dziennikarze, pewna część uczestników to twardzi opozycjoniści, jacy zazwyczaj pojawiają się tam, gdzie prowadzi się protest przeciwko polityce Putina. Pomimo oficjalnego zakazu, w miejscu zbiórki przy stacji metra „Gorkowskaja“ udało się spotkać kilkuset osobom (niektórzy dziennikarze podają nawet liczbę 2000 ), które przeszły wzdłuż Prospektu Newskiego, w spokoju i milczeniu do Cerkwi Kazańskiej. Uczestnicy byli w różnym wieku, kobiety, mężczyźni i dzieci. Ludzie ubrani byli różnie, bardzo często dysponowali barwami Ukrainy w postaci flagi na plecach lub niesionych baloników. Nie obeszło się bez incydentów. Policja cały czas obserwowała marsz i w pewnym momencie zatrzymała aktywistkę Annę Sziestową, która niosła tablicę z napisem w języku angielskim „Wojna się skończy jeśli zechcesz“. Zatrzymano także w drodze na marsz Olega Ilina mającego na plecach flagę Ukrainy. Sziestowa na swoim koncie opublikowała później oświadczenie, że traktowana przez policję była poprawnie.Na całe szczęście były to jedyne próby rozbicia petersburskiego marszu. Całość, po dotarciu pod Cerkiew już w dużo weselszym nastroju śpiewała ukraińskie piosenki także dzięki obecności Michaiła Novickiego, aktora, poety, pieśniarza.Występu nie udało się przerwać nawet policji, która chodząc z tubami starała się zakłócić wesoły, piknikowy nastrój protestujących. Co chwilę padało z ust Rosjan „Sława Ukrainie“.

Na tym tle zupełnie inaczej przebiegła próba utworzenia pochodu w Moskwie. Tu organizacji podjęła się grupa „Jedność Równych“, z Alexeyem Domnikovem i Igorem Szarapowem. Od samego początku, tak jak koledzy z Petersburga napotkali na opory władz. Kiedy stało się oczywiste, że zakazu nie uda się znieść postanowili pomimo niego postarać się utworzyć choćby minimalny protest. Moskwa jest areną rywalizacji pomiędzy wieloma grupami opozycyjnymi, mającym nieco odmienny światopogląd, chociaż wszyscy są demokratami i walczą z rządami autorytarnymi w Rosji. Utrudnienia spotkały organizatorów nawet na próbach przygotowania konferencji prasowej, gdzie władze wpływały na kolejnych wynajmujących sale, by nie udostępniano im pomieszczenia – mimo że szukano wśród firm komercyjnych. W końcu udało się znaleźć odważnego, zorganizowano konferencje prasową na której Alexey Domnikov, Jelizawieta Sawolajnien z Szarapowem oraz opowiedzieli o trudnościach związanych z organizacją marszu. Zapowiedzieli również, że pomimo zakazu będą starali się zebrać ludzi by wyrazić swój protest przeciwko wojnie na Ukrainie. Podczas całej konferencji na stole przed nimi leżał kask z polskim napisem „Solidarność“, jaki Igor Szarapow otrzymał w prezencie od przewodniczącego Regionu Zagłębie Miedziowe-Bogdana Orłowskiego- podczas swojej wizyty w Polsce. Igor Szarapow bardzo często występuje publicznie w tym kasku, co dla nas, Polaków stanowi szczególnie miły widok.

Żeby nie dopuścić do zamknięcia miejsca zbiórki zaplanowali rozbić się na drobne grupy, które miały się zebrać najpierw w różnych częściach miasta, a potem spotkać w jednym by przebyć wspólnie zaplanowaną trasę. Niestety z różnych przyczyn nie udało im się zebrać większej ilości ludzi, uczestników było kilkudziesięciu, a ci najaktywniejsi spotkali się niemal natychmiast z ostrą reakcją policji. Po rozpoznaniu wyłowiono najaktywniejszych członków grupy m.in. Irinę Kałmykową, Igora Szarapowa, Alexeya Domnikova, Jelizawieta Sawolajnien- razem 11 osób. Jak przebiegały zatrzymania wiemy z licznych fotografii jakie uczestnicy marszu wysłali na portale społecznościowe, zostały nawet nagrane krótki filmy, umieszczone także w sieci. Niestety policja zachowywała się dość brutalnie, sprawdzali każdego podejrzanego, kręciło się mnóstwo tajniaków jacy próbowali nawet wyrywać ludziom aparaty fotograficzne, zatrzymano też jednego z aktywnych dziennikarzy. Próby skazane na porażkę z powodu powszechnej dostępności narzędzi rejestrujących -telefonów komórkowych. Większość filmików jaka trafiła do sieci jest właśnie takiego pochodzenia. Pomimo aresztowania organizatorów zaplanowaną trasą przeszło od 50 do 100 osób-Moskwianie nie dali się zastraszyć. Cała jedenastka zatrzymanych została wypuszczona po kilku godzinach, kiedy minęło zagrożenie, że mogą wrócić i ponownie starać się pójść w pochodzie.W tym samym czasie przeciwko Marszowi Pokoju wystąpiła niewielka grupka zwolenników tzw. „Noworosji“, która mimo braku zezwoleń nie była w żaden sposób niepokojona przez policję, co pokazuje prawdziwe intencje władców Kremla.

W przeciwieństwie do zeszłego roku Marsz Pokoju nie zgromadził tłumów. Stało się to z powodu prób zastraszeń i braku oficjalnej zgody. Ludzie jednak się nie poddają. W całej Rosji istnieją grupy, które protestują przeciwko wojennej polityce Putina. Są robotnikami, inżynierami, aktorami, studentami. Przekrój społeczny bardzo różny, nie da się ich zaszufladkować. To dzięki nim mamy nadzieję na jakiś zwrot, odmianę. Na upadek reżimu. Tworzą szansę na lepsze jutro, a robią to poprzez ciągłą mrówczą pracę na społeczeństwem rosyjskim, uświadamiając im w jakim kraju żyją. Badania pokazują 80/90% poparcia dla polityki Putina i chociaż wielu je kwestionuje, to poparcie naprawdę jest duże, zauważalne. Wszędzie można zobaczyć efekty propagandy reżimowej, posuwającej się do śmieszność, ale przez sporą część Rosjan traktowanej śmiertelnie poważnie. Ta nierówna walka ze zbrodniczym systemem jest podziwiana przez cały świat, ale tylko organizacje pozarządowe starają się pomóc opozycji, rządy boją się reakcji Putina, mało który więc wykonuje jakieś dobre gest. W latach osiemdziesiątych politycy z zachodu w zamian za odbycie wizyty w naszym kraju żądali zgody na spotkanie z opozycją i takie spotkania się odbywały, reżim, się uginał. W obecnej sytuacji należałoby postępować podobnie, to by dało im swoisty „parasol“, bowiem ciężej jest reżimowi aresztować kogoś z kim spotkał się jakiś wysoki ranga polityk z zagranicy.

Filmy

Jekaterynoburg

Michaił Nowicki na Marszu Pokoju-Petersburg

Brutalne zatrzymania w Moskwie

Galeria zdjęć

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 12 października 2015 by in Walka bez przemocy, Wojna and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: