Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Syberia dla WiP-owca, czyli podróż do Tomska, Kemerowa i w tajgę… (Odcinek 2 – Kamerowo)

Mariusz Maszkiewicz

Rzeka Tom

Kemerowo ma swój niewielki, lokalny port lotniczy, który przyjmuje dziennie dwa rejsy z Moskwy. Widzę z okna samolotu, jak słońce wstaje wraz z mgłami nad bezbrzeżną tajgą. Lasy poprzecinane rzekami syberyjskiego Kuzbasu. Z daleka dostrzegam rzekę Tom, wpadającą do Obu i dalej płynącą na północ do lodowatego Morza Karskiego.

Syberia to miejsce skojarzeń historycznych i politycznych, ale dla tutejszych mieszkańców to nie tylko tajga i dzika przyroda. To duże miasta podkradające naturze coraz większe kawałki ziemi. Wokół ośrodki życia przemysłowego, centra komunikacji, uniwersytety i politechniki. Syberia to biznes, ruch i nieograniczone możliwości, które od wieków rozpalają wyobraźnię biznesmenów, podróżników i poetów.

Lotnisko w 200-tysięcznym Kemerowie nosi imię kosmonauty Leonowa. Przed wejściem do terminalu stoi autentyczna kapsuła ze statku kosmicznego, który wylądował na kazachskim stepie. Osmalone i poszarpane fragmentu pokrycia dowodzą, że ten pojazd przebił się przez atmosferę. Kosmonauta, który do dziś, w podeszłym wieku, żyje w Moskwie, podarował miastu nie tylko kapsułę, ale także kilka innych swoich rzeczy osobistych. Wykorzystuje to z pieczołowitością gubernator Tulejew. Rówieśnik Nazarbajewa, prezydenta Kazachstanu. Obaj zresztą biją rekordy długości politycznej aktywności. Zaczynali w końcu lat 80-tych. Armanguły Tulejew jest z pochodzenia Kazachem, ale w Rosji zrobił karierę i obecnie uważany jest za najstarszego i najdłużej panującego gubernatora. Przewodzi regionem Kuzbasu, gdzie nota bene karierę polityczną zaczyna robić inna celebrycka gwiazda bokser Wałujew. Z ringu bokserskiego Wałujew wszedł do Dumy, jako deputowany Kuzbasu z partii Jedinaja Rosija. Bokser w Kuzbasie cieszy się wielką popularnością i szacunkiem.

Polscy PR-owcy mogli by się natomiast wiele nauczyć od gubernatora Tulejewa. Na środkach transportu – tramwajach, autobusach i trolejbusach duże napisy: Życzę Wam zdrowia – wasz gubernator A. Tuelejew, albo: Ten autobus zakupiono ze środków programu gubernatora A. Tulejewa. Prawie jak w UE, której urzędnicy wymagają i zalecają, by chwalić się, że sfinansowali to czy tamto.

Kuzbas to nie tylko stolica regionu Kemerowo, to kilka niewielki obwód, zaledwie 100 tys. Km kwadratowych i kilka miast, w tym przede wszystkim Nowokuznieck. Nowokuznieck przez 30 lat swojej krótkiej historii nosił nazwę Stalinsk. Był dumą Słońca Narodów, jako symbol modernizacji i industrializacji. Region ten słynie z wydobycia węgla. Ale ponoć także dużo tu złota i innych metali szlachetnych, nie mówiąc o rzadkich pierwiastkach stosowanych w czasach ZSRS do tajnych programów zbrojeniowych i energetycznych.

Nad miastem góruje wysoki brzeg rzeki Tom, gdzie w 1721 roku dostrzeżono palący się (samoistnie) węgiel. Stąd nazwa tej części – Czerwona Góra, lub Płonąca Góra.

Ośrodek w Kuzbasie rozwija się już w XIX wieku, ale samo Kemerowo staje się miastem dopiero w latach 20tych. O ile za czasów Stołypina na Syberię przyjeżdżano dla pieniędzy i kariery, o tyle w czasach sowieckich dla wielu było to miejsce zsyłki, niewolniczej pracy i cierpienia.

Na wzgórzu stoi olbrzymi pomnik górnika. Pomnik także wybudowano z inicjatywy gubernatora Tulejewa. Nie wspomina się jednak o górnikach, którzy byli zmuszani do pracy, o więźniach gułagu, o jeńcach i zesłańcach.

Katolików w Kemerowie jest garstka. Ksiądz Andrzej Legieć, misjonarz, twierdzi, że nie więcej niż kilkaset osób. Ale pochodzenie polskie często w przeszłości ukrywano, zwłaszcza po hekatombie i prześladowaniach w latach 1936-1938. Przyznanie się do polskiego pochodzenia było niebezpieczne. Po okresie stalinizmu po prostu niewygodne. Dlatego dzisiaj potomkowie Polaków przychodzący do katolickiego kościoła z trudem odtwarzają przeszłość swojej rodziny i losy najbliższych. Nie mówią po polsku. Ale z inicjatywy parafii uruchomiono polskie lektoraty, szczególnie dla tych co myślą o emigracji do naszego kraju.

Siedzimy wieczorem na spotkaniu z grupą Polaków i Rosjan zainteresowanych Polską. Potem ksiądz Andrzej i znajomy polski przedsiębiorca Pan Robert z Częstochowy nie muszą mnie długo namawiać na wyprawę ok 100 km w tajgę. Nazajutrz mam się zanurzyć w samo serce Syberii.

Kamerowo na zdjęciach

Reklamy

One comment on “Syberia dla WiP-owca, czyli podróż do Tomska, Kemerowa i w tajgę… (Odcinek 2 – Kamerowo)

  1. Alexander
    22 Maj 2015

    dobry artykuł. tylko w Kiemierowo – 500 tysięcy mieszkańców

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 20 Maj 2015 by in Nieskategoryzowane and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: