Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Koguciki na dachu

Krzysztof Maria Załuski
Źródło: www.sdp.pl
1429864895_IMG_5459z

Tomasz Burek-Borewicz podczas wizyty b. premiera Japonii Naoto Kana w Żarnowcu, marzec 2014.

 

Parę dni temu wybrałem się na wiosenny spacer po Sopocie – Monciakiem, jeszcze śpiącym, jeszcze cichym, przedsezonowym. Patrzyłem na gastronomików i sklepikarzy, doglądających swoich geszeftów przed zbliżającą się majówką. Idąc w dół, ku morzu, nie wiem czemu, myślałem o wyborach moralnych i o konsekwencjach tych wyborów – tych sprzed niemal trzech dekad i tych dzisiejszych. Przekraczając bramki molo zastanawiałem się, dlaczego tak wielu moich rówieśników pod koniec lat 80. dało się złamać bezpiece? Czemu donosili na kolegów? Po co zapisywali się do „parakomsomolskich” organizacji młodzieżowych? Czy dlatego, że byli ideowymi lewicowcami? A może raczej dla kasy?

Patrząc na wypasione jachty, zacumowane w sopockiej marinie próbowałem dociec, jak to się stało, że tak wielu cwaniakom pod koniec PRL-u udało się przeskoczyć z jedynie słusznych kuźni komunistycznych sumień do tzw. opozycji demokratycznej? I dlaczego esbeckie akta tych osób zostały niemal w całości zniszczone (i to już po 89 roku), a oni sami otrzymali status osób pokrzywdzonych? Zastanawiałem się również, jak to jest możliwe, że ci ludzie, ćwierć wieku po upadku komuny, mają się tak cudownie: brylują na salonach, robią świetlane kariery i… ciemne interesy, uczą demokracji w mediach i na uczelniach? I wreszcie, dlaczego wyborcy dają im mandat do sprawowania władzy?

„Ale są przecież i tacy, którzy zachowali niewinność, choć niekoniecznie miejsce na uczelni, czy w pracy” – pocieszałem się. Jednym z takich ludzi jest pomorski antropolog, etnolog i ekolog w jednej osobie – dr Tomasz Burek-Borewicz, znany również jako „Belfer”. W parę tygodni po wprowadzeniu stanu wojennego obaj z hukiem wylecieliśmy z gdańskiego liceum nr 1. Obaj też trafiliśmy do więzienia – Tomek na dłużej, ja na kilkadziesiąt godzin. A potem przez 2,5 roku w żadnej ze szkół nie mogliśmy przystąpić do matury. Wreszcie zdaliśmy ją eksternistycznie – razem z zomowcami…

Tomek od roku ma raka trzustki i zdany jest wyłącznie na siebie – służba zdrowia w III RP, jak wiadomo, istnieje jedynie teoretycznie, dlatego „Belfer” postanowił leczyć się metodami alternatywnymi… Rak trzustki to nowotwór wyjątkowo złośliwy. Walka z nim to zmaganie na śmierć i życie – batalia ciężka i kosztowna, pochłaniająca cały czas i energię, to wojna, która uniemożliwia Tomkowi pracę zarobkową. Na szczęście istnieją ludzie porządni –  kiedyś nazywano ich prawymi lub sprawiedliwymi. To oni dostarczają „Belfrowi” pozytywnej energii i wsparcia duchowego. Oni też organizują koncerty charytatywne, podczas których zbierane są pieniądze na leki i terapię.

Dr Tomasz Burek-Borewicz jest postacią niezwykle barwną. W latach 80. studiował w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Słupsku, gdzie dał się poznać, jako nieprzejednany działacz opozycyjny, za co zresztą został relegowany z uczelni. W 1986 r. przez blisko miesiąc siedział w celi z kryminalistami skazanymi na śmierć za morderstwa na tle rabunkowym – Tomek trafił tam za… posiadanie wydawnictw bezdebitowych. „Belfer” był także uczestnikiem działań Ruchu Wolność i Pokój i jednym z liderów kampanii przeciwko budowie Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu. Między innymi dzięki jego staraniom doszło do referendum społecznego na terenie województwa gdańskiego, w którym zdecydowana większość mieszkańców opowiedziała się przeciwko budowie „jądrówki”. „Belfer” współorganizował też Hyde Parki – Zloty Młodzieży Kontrowersyjnej, największą za czasów komuny alternatywną imprezę bez kontroli państwa. W roku 1988, w maju, współorganizował strajk studencki na Uniwersytecie Gdańskim, a kilka miesięcy później uczestniczył w tzw. strajkach sierpniowych (drukował m.in. ulotki na terenie parafii św. Brygidy w Gdańsku). Jako nauczyciel Tomek prowadził kampanię przeciwko nauczaniu Przysposobienia Obronnego w szkołach, a na lekcjach historii poruszał zagadnienia, które oficjalne programy edukacyjne skrzętnie pomijały (np. mord w Katyniu). Tomek maczał również palce w tworzeniu Placu Wymiany Pozytywnej i kultowego gdańskiego Klubu C14. Współorganizował Rainbow Family Gathering – niezwykłe spotkanie ludzi związanych z indiańskim podaniem o Wojownikach Tęczy, a także pierwsze w Polsce Dni Ziemi. Zakładał też Studium Ekologiczne w Gdańsku i wioskę ekologiczną w Kotlinie kłodzkiej. Ostatnio, gdy zagrożenie budową elektrowni atomowej na Pomorzu stało się znowu realne, powrócił do aktywnych działań w ramach Pomorskiej Inicjatywy Antynuklearnej i Stowarzyszenia Odnawialnej Energii.

„Belfer” to miłośnik historii słowiańszczyzny, „szaman” i podróżnik po Indiach i Dalekim Wschodzie. Ale przede wszystkim to wspaniały człowiek i przyjaciel, który całe dotychczasowe życie poświęcił innym. Za działalność społeczną w lutym tego roku dr Tomasz Burek-Borewicz otrzymał od prezydenta RP Krzyż Wolności i Solidarności… „Dziękujemy ludziom, którzy nie szczędzili sił w walce o wolną Polskę. Niekiedy nawet przelewali za nią krew” – mówił podczas ceremonii wręczania odznaczeń szef IPN… Ale na tym ukłony państwa się skończyły i Tomek zostałby sam, gdyby nie przyjaciele.

Rozumiem, że rolą polityków (również tych w Wolnej Polsce) jest rządzenie, a nie zajmowanie się jednostkami. Rozumiem także iż polityka, to przede wszystkim umiejętność skutecznego dbania o siebie i swoich bliskich, a Tomek wśród polityków bliskich nie ma… Zresztą nawet gdyby miał , to na pewno nie skorzystałby z protekcji – bo „Belfer” taki właśnie jest: na wskroś uczciwy, trochę nieporadny, trochę jakby z innej epoki.

Na zakończenie wiersz gdańskiego poety, Mieczysława Czychowskiego, z dedykacją dla tych, którym żyje się coraz lepiej:

„Poemacik z kogucikiem”

Stoi na wieży kogucik
takie blaszane gówno
i rozdziobuje słońce.

Jeśli wiatr zawieje z tej strony
– kogucik obróci się tam.
Jeśli wiatr zawieje z tamtej strony
– kogucik obróci się tu.

Skurwysyński kogucik.
Takiemu to zawsze dobrze.

Advertisements

One comment on “Koguciki na dachu

  1. Pingback: Odszedł Belfer – Tomasz Borewicz (1963-2015) | Za Wielkim Murem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 27 Kwiecień 2015 by in Co piszą inni... and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d bloggers like this: