Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Glasgow w tysiącach czarnych maków pamięci

Liam Turbett
Przełożył: Jan Pokojowy
Źródło:vice.com

black-poppies-in-glasgow-710-body-image-1415703027

Kiedy byłem mały noszenie maków pamięci wydawało mi się kolejnym niezmiennym rytuałem o tej porze roku. Minął Halloween, koło czwartej po południu robiło się ciemno i nagle pojawiały się plamy czerwieni i zieleni wpięte we wszystkie klapy. Tak samo przewidywalna jest burza w szklance wody wybuchająca co roku w listopadzie na temat czy należy je nosić. Czy powinno to być obowiązkowe? Który zawodowy piłkarz lub prezenter telewizyjny w tym roku odmówi przypięcia kwiatka i wywołują publiczne oburzenie. I z jakiego powodu? Wśród dyskusji o makowym savoir vivrze prawie zapomniano co one oznaczają.

W Glasgow grupa prowokatorów-aktywistów antywojennych przekonana, że prawdziwy przekaz upamiętniania uległ zatarciu przez cały ubiegły tydzień oklejała miasto plakatami z czarnymi makami. W sumie rozwieszono 16 tysięcy maków, każdy reprezentujący pacyfistę (w zamierzchłych czasach WiP-u mówiliśmy „obdżektora” albo „kaloryfera”—od c.o., „consciencious objector”—przyp. tłum.) który odmówił walki w pierwszej wojnie światowej. Wysyp maków w Glasgow nie był aż tak obfity jak 888,246 czerwonych kwiatów z porcelany wystawionych w pobliżu Tower of London, ale też ich cele były inne. Poprzez przejęcie symbolu maka i zmianę jego koloru glasgowianie usiłowali pobudzić dyskusję na temat upamiętniania i roli samego tego symbolu maka. W tym roku była po temu specjalna okazja ze względu na stulecie wybuchu pierwszej wojny światowej, konfliktu który – jak w tedy mówiono – miał być końcem wszystkich wojen.

Autorami akcji czarnych maków był White Feather Collective – Kolektyw Białego Pióra, grupa aktywistów zdecydowanych na prowadzenie bezpośredniej akcji przeciwko „kulturze militaryzmu i imperializmu”. Aby się dowiedzieć więcej spotkałem się z przedstawicielką grupy Zarą Murphy.

VICE: Możesz mi powiedzieć coś więcej o plakatach, które zwiesiliście w zeszłym tygodniu? Dlaczego czarne maki?

ZM: Uważamy, że czerwone maki uległy—z braku lepszego słowa—fetyszyzacji. Widzi się takie rzeczy jak maki tańczące na ulicach i maki-pizze w supermarkecie z peperoni w roli płatków i z oliwką w środku. Symbol maka oddalił się bardzo daleko od tego co miał znaczyć. Nasze działanie nie było przeciwko ludziom, którzy oddali życie w wojnie i nie przeciw opiece dla weteranów—my to w pełni popieramy. To była akcja dla pokazania przekazu o upamiętnianiu alternatywnego w stosunku do tego, który jest używany obecnie, a który jest symbolem trwałości przemysłu wojennego. Pokazuje jak przywódcy w jednej chwili leją łzy nad grobem nieznanego żołnierza i zaraz potem sprzedają broń w międzynarodowym handlu.

VICE: A czym to się różni od noszonych przez niektórych białych maków?

ZM: Biały mak to symbol pokoju i nigdy więcej wojny. Czarny goździk nie jest pacyfistyczny ponieważ wierzymy, że ludzie mają prawo do oporu przeciwko imperialnej sile. Ale mamy nadzieję przywrócić pierwotne polityczne znaczenie maka: przypominanie o bezsensie i horrorze wojen i o wszystkich ludziach, którzy w nich zginęli lub dziś wskutek nich cierpią.

VICE: Jaka była reakcja ludzi? Widziałem, że niektórym się to nie podobało.

ZM: Zauważyliśmy, że ludzie próbowali zrywać nasze plakaty zaraz następnego dnia. Wydaje się, że oni czegoś nie zrozumieli. To nie jest tak, że chcemy powstrzymać kogokolwiek od okazywania żałoby czy upamiętnienia w taki sposób na jaki mają ochotę, ale chodzi o to, że poprzez czerwone maki nakazuje nam się jak mamy pamiętać, a to bardzo wąskie ramy.

VICE: Niektórzy odczytają czarne maki jako zniewagę wobec tych, którzy walczyli. Co możecie powiedzieć ludziom, którzy uważają, że to lekceważenie.

ZM: Mogę powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie. Żołnierze są warunkowani do myślenia w określony sposób—nie wolno im się organizować, weteranów się ucisza i mówi się za nich na rozmaite sposoby. Chcę podkreślić, że popieramy weteranów ale uważamy, że heroiczna narracja, którą państwo promuje na wszystkich tych imprezach rocznicowych służy wyłącznie do uciszania weteranów żeby nie mówili przeciw wojnie. Ten fałszywy heroizm tyko napędza nacjonalizm i gloryfikuje wojnę zamiast pomagać weteranom.

VICE: Ale zbiórka pieniędzy na rannych żołnierzy prowadzona przez Royal British Legion to dobra rzecz.

ZM: Absolutnie, tylko że należy przestać wysyłać ludzi na niesprawiedliwe i nielegalne wojny. To bardziej pomoże żołnierzom i weteranom niż wszystko inne.

Maki są sprzedawane co roku wcześniej i wcześniej, zwłaszcza od czasu gdy Anglia włączyła się do wojny w Iraku i Afganistanie, tak że okres kiedy są sprzedawane na ulicach się wydłuża. Jest bezpośredni związek pomiędzy niepopularnością wojny a wzrostem fetyszyzacji symbolu maka.

VICE: W tym czasie pojawiły się również obchody Dnia Sił Zbrojnych w czerwcu.

ZM: To dopiero od pięciu lat. Za parę tygodni czwórka członków naszego kolektywu ma sprawę w sądzie za rozwieszenie z Dźwigu Finnieston banera z napisem „Daj odpór militaryzmowi” w Dniu Sił Zbrojnych w tym roku. Zobaczymy jak ten proces się skończy ponieważ oni utrzymują, że są niewinni.

VICE: Tegoroczny Dzień Pamięci wypada w stulecie wybuchu pierwszej wojny światowej. David Cameron powiedział, że będzie on jak obchody jubileuszu Królowej w 2012 rok—czymś co „uosabia duch narodowy”. Czy myślisz, że rzeczywiście tak było?

ZM: Przede wszystkim to, że on coś takiego powiedział jest rzeczą absurdalną. W tym roku powinniśmy pamiętać o wywołaniu wojny i twierdzenie, że to są uroczystości jest obrazą żywych i martwych. To ma trwać jeszcze cztery lata. Myślę, że to również ważne, że dzieje się to w chwili gdy fala brytyjskiego nacjonalizmu narasta, co jest groźne.

VICE: Możesz powiedzieć skąd się wzięła nazwa „Białe Pióro”?

Białe pióra wręczano jako symbol tchórzostwa i hańby mężczyznom, którzy się nie zgłosili do walki w pierwszej wojnie światowej. Chcemy je odzyskać jako symbol sprzeciwu i oporu. Należy podkreślić, że białe pióra to była akcja wojska wymyślona prze generała, a nie inicjatywa kobiet chcących zawstydzić mężczyzn i skłonić ich do zgłaszania się.

VICE: W takim razie jak powinniśmy upamiętniać konflikty z przeszłości?

ZM: To coś o czym dużo myślę. Powinniśmy na nowo przemyśleć upamiętnianie i to jak mamy pamiętać w sposób znaczący dla naszej teraźniejszości i przyszłości. Wielka Brytania to kurczące się mocarstwo i chcemy skłaniać do krytycznego odczytywania przeszłości i teraźniejszości dla lepszej przyszłości.

VICE: Co jeszcze chciałabyś powiedzieć?

Po prostu myślę o tym, co by nam powiedzieli martwi gdyby mogli mówić? Obecnie symbol maka jest używany w taki sposób, że martwych się wykorzystuje – używa jako narzędzia, dokładnie tak samo jak kiedy byli żołnierzami – dla pompowania idei „narodu” i usprawiedliwienia coraz bardziej niszczycielskiej przemocy w przyszłości. To coś dokładnie przeciwnego temu, czym powinny być maki pamięci.

VICE: Dziękuję za rozmowę.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 1 grudnia 2014 by in Co piszą inni..., Wojna and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: