Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Wojna celna

Jarosław Kapsa

497px-Znak_B-32.svg

Stosunki między ludźmi obfitują przykładami absurdalnych głupot; to samo można powiedzieć o stosunkach między, tworzonymi przez ludzi, instytucjami – państwami. Konflikty różnią się tylko skalą; spór rozwodowy państwa Rose (znakomite role filmowe K. Turner i M. Douglasa) swoją dynamiką przypomina większość znanych konfliktów międzypaństwowych…

Wojny celne są elementem takich sporów. Wojna celna z okresu międzywojennego toczona między Niemcami a Polską, może być przykładem takiego konfliktu szkodliwego dla obu stron. Po plebiscycie i powstaniach śląskich Górny Śląsk został podzielony między Rzeczpospolitą a państwo niemieckie. Bez względu na to, czy linia podziału opierała się na racjonalnych podstawach, czy też byłą wymuszoną siłą krzywdą jednej ze stron; podział musiał być doświadczeniem bolesnym. Nie da się „bez bólu” podzielić jednolitego organizmu społecznego i gospodarczego. Zdawano sobie z tego sprawę w 1921 r, dlatego pod naciskiem angielskim wprowadzono rozwiązania łagodzące skutki podziału (zwiększenie uprawnień władz regionalnych, utrzymanie otwartej, bezcłowej wymiany gospodarczej, gwarancje dla własności i wolności obywatelskiej mniejszości). Wkładem aliantów francuskich była swoista inżynieria społeczna: wymiana ludności (Niemcy do Niemiec, Polacy do Polski). Wymiana ta miała formalnie charakter dobrowolny, w rzeczywistości dochodziło do częstych przypadków przymusu administracyjnego, przejmowania za bezcen własności wysiedlanych, pozbawianie ich możliwości pracy. Wymiana dotyczyła blisko 100 tys ludzi; dotknięte powojennym kryzysem kraje – Polska i Niemcy – nie były przygotowane na adaptacje przybyłych. Przeciwnie – zwłaszcza po stronie niemieckiej: sztucznie pozbawiano ich szans na normalne życie, utrzymując w prowizorycznych warunkach jako „grupę skrzywdzonych”, oczekujących rewanżu i powrotu do Heimatu. Nic dziwnego, że z tego grona wiele osób zasilało formacje skrajne, nacjonalistyczne i komunistyczne (do lat 30-tych partie komunistyczne niemiecka i polska postulowały powrót Górnego Śląska do Niemiec).

Korzystniejsze efekty przynosiła narzucona zasada otwartości gospodarczej i autonomii Górnego Śląska. Dzięki temu szybko odbudowano gospodarkę śląską, uzyskując w 1924 r poziom wydobycia węgla i produkcji stali podobny jak przed 1914 r. Nie rodziło poważniejszych konfliktów społecznych korzystanie przez mniejszość niemiecka w Polsce z normalnych swobód demokratycznych. W wyborach samorządowych 1922 r większość w radach miast górnośląskich (w tym w Katowicach) zdobyły ugrupowanie niemieckie, ale nie wywołało to poważnych negatywnych konsekwencji. Jako rzecz naturalną uznawano szkolnictwo niemieckie, stowarzyszenia kulturalne czy sportowe. Piłkarze z niemieckich klubów byli – bez problemów – powoływani do polskiej kadry narodowej…Trudniejsza była sytuacja mniejszości polskiej po niemieckiej stronie granicy. Tam uznawano ją za „piąta kolumnę”, zmuszano do wyjazdu, ograniczano w prawach obywatelskich.

W 1925 r wygasły porozumienia narzucone przez aliantów, dotyczące otwartości gospodarczej Górnego Śląska. W szczególności dotyczyło to bezcłowego dostarczania ze strony polskiej ustalonego kontyngentu węgla, oraz obniżonych stawek celnych na wyznaczone „kwoty” żywności. Dalszy obrót gospodarczy miał być wyznaczony porozumieniem obu państw. Zauważyć tu można, że wygaśniecie porozumienia nastąpiło zaledwie w rok po tym, jak nastąpiła normalizacja sytuacji gospodarczej w obu państwa. W Niemczech reforma Schachta, w Polsce reforma Grabskiego przywróciły stabilizację finansową; zakończyła się hiperinflacja powodująca że opłacalna wymiana handlowa możliwa była tylko w postaci barterowej: towar za towar. W warunkach kryzysu walutowego to po polskiej stronie pojawiało się więcej głosów krytycznych. Zarzucano, że Niemcy wykupują polską żywność i węgiel, doprowadzając do nędzy polskie miasta. Faktycznie – braki w zaopatrzeniu w żywność i opał doprowadziły w 1923 r do licznych zamieszek społecznych, w tym do nieszczęsnych wydarzeń krakowskich (w walce robotników z wojskiem zginęło 18 robotników i 14 żołnierzy, 130 osób było rannych).

Tymczasem to nie strona polska, ale niemiecka z powodów czysto politycznych zdecydowała o zamknięciu granicy i przerwaniu swobodnego obrotu gospodarczego. W czerwcu 1925 r Niemcy jednostronnie zakazali importu węgla z Polski, wysokim cłem obłożyli towary spożywcze. W odpowiedzi Polska wprowadziła zakaz wywozu niektórych towarów spożywczych , oraz wprowadziła cła na przetworzone produkty niemieckie. W efekcie eskalacji wojny celnej do końca 1925 r Niemcy zablokowały 57% całkowitej wielkości importu z Polski; sankcje polskie dotyczyły 47% niemieckiego eksportu. Różnice potencjału gospodarczego powodowały jednak, że skutki gospodarcze bardziej odczuwała Polska. Blokada dotyczyła 27% całości polskiego eksportu, przy jedynie 3% eksportu niemieckiego.

Przeniosło się to na destabilizację polityczną. Powodowane wojna celną straty osłabiły złotówkę, stało się do powodem upadku rządu Grabskiego. Trudności gospodarcze utrudniały możliwości utworzenie w Sejmie stabilnej większości rządzącej, tym samym otwarło do drogę do przewrotu majowego i ograniczenia demokracji. Mimo tych trudności polityka polska skutecznie ograniczyła dolegliwości wynikające z wojny celnej. Zawarte w 1925 r porozumienie z Czechosłowacją pozwoliło na wysyłkę polskiego węgla kolejami czeskimi do Austrii i Włoch. Wykorzystano koniunkturę powodowana strajkami górników angielskich sprzedając węgiel do Szwecji. Przyspieszono też prace przy budowie infrastruktury transportowe. W 1925 r przewóz węgla ze Śląska do Wielkopolski i portów bałtyckich musiał być prowadzony przez terytorium niemieckie (przez Kluczbork). Uniezależniono się budując najpierw linie Kalety-Wieluń a potem magistralę Śląsk-Porty. Skutkiem wojny było także przyspieszenie prac nad budową portu w Gdyni.

Mimo ewidentnej przewagi gospodarczej wojna celna była kosztowna także dla Niemiec. W szczególności brak węgla doprowadzał do kryzysu hut w niemieckiej części Górnego Śląska. Ratowano się sprowadzając węgiel z Nadrenii, ale koszt transportu obniżał konkurencyjność śląskich fabryk i hut. Dotkliwie odczuwalny był wzrost cen żywności. Mimo gospodarczej koniunktury w całych Niemczech, w prowincjach śląskich wzrosło bezrobocie i nastąpił wyraźny spadek realnych płac robotników. W 1928 r rząd niemiecki zdecydował się zmienić politykę; tym razem mniej chętna do ustępstw była strona polska. Sanacja optowała za protekcjonizmem, uznając ochronę celną za sposób na rozwój rodzimego przemysłu. Ostatecznie traktat handlowy polsko-niemiecki kończący wojnę celną zawarto w 1930 r; uzgodniono w nim bezcłowe kontyngenty węgla i nierogacizny, wprowadzono zasady eksportu z Polski do Niemiec drewna, określono taryfy celne na poziomie podobnym jak z innymi państwami.

Jednym z politycznych powodów rozpoczęcia wojny celnej przez Niemcy było dążenie do poprawy sytuacji ludności niemieckiej na Górnym Śląsku. Efekt uzyskano całkowicie przeciwny. Spóźnionym owocem zrodzonych przez wojnę problemów był upadek wielkiego przemysłu niemieckiego w polskiej części Górnego Śląska i jego nacjonalizacja przez wojewodę Grażyńskiego. Wzrost nastrojów antyniemieckich doprowadził do pogorszenia sytuacji mniejszości; mniejsze szanse na prace miał robotnik niemiecki, bojkotowano handel i usługi niemieckie, przyspieszono reformę rolną wobec niemieckich obszarników. Symbolicznym stało się aresztowanie Wojciecha Korfantego; zarzucano mu ugodowość wobec Niemców. Pogorszyła się równolegle sytuacja Ślązaków po niemieckiej stronie granicy.

Wojnę celną rozpoczął liberalno-konserwatywny polityk, kanclerz Gustaw Stresemann, laureat Nagrody Nobla. Efektem jej był wzrost poparcia w miastach Górnego Śląska (Zabrze, Gliwice, Opole) dla NSDAP, a więc dla zwolenników zniszczenia wartości cenionych przez Stresemanna..

Jest to wyraźnie świadectwo, że zabawa zapałkami bywa groźna dla zabawowiczów…

Historia rzadko się powtarza, lecz mimo to jest dla myślących zbiorem doświadczeń z których warto wyciągnąć wnioski. Każda wojna przynieść może efekt inny niż zakładany. Tu nie chodzi o anegdotyczne rozważania, dlaczego Rosjanie nie chcą kupować polskich jabłek, płacąc za nie mniej niż Polacy kupując je w portugalskich marketach… Istotniejsza jest wyobraźnia: jakie polityczne zmiany wywołać może wojna handlowa… Drwiąco kiedyś powiedział Piłsudski, że Polaków nie stać nawet by 2 grosze zapłacić za niepodległość. Dziś też gęby mamy pełne frazesów, lecz kieszeń zaszytą… Odwetowe sankcje rosyjskie kosztują nas dziś, w przeliczeniu na mieszkańca, nie więcej niż 2 grosze dziennie. Czy stać nas psychicznie na tak wielkie wyrzeczenie ?

Wielokrotnie wyższa jest cena płacona przez przeciętnego Rosjanina. Nie wiem jednak czy efektem tego będzie wzrost czy spadek poparcia dla Putina… Jedno jest pewne: wojna handlowa, zimna wojna jest mniejszym złem w porównaniu ze starciem zbrojnym. Warto zapłacić nawet bardzo wysoką cenę, by powstrzymać przemoc.

Reklamy

One comment on “Wojna celna

  1. Mariusz
    11 sierpnia 2014

    słusznie, PSL powinien to przeczytać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 10 sierpnia 2014 by in Historia, Pieniądze, Wojna and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: