Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Panny niezłomne

Marzena Kowalska (tekst ukazał się pierwotnie w Kurierze Szczecińskim)

Panny niezłomne

Panny Niezłomne – kalendarz na rok 2014, który został przygotowany przez Instytutu Pamięci Narodowej i Grupę Rekonstrukcji Historycznych „Borujsko”, jest… ładny. I to wszystkie jego zalety. Ładny, bo dziewczęta pozujące do zdjęć są młode, śliczne, dobrze sfotografowane, mają profesjonalnie zrobione makijaże, uśmiechnięte oczy, dyskretnie rozchylone bluzeczki, twarzowo dobrane kapelusze, a biała plisowana spódniczka „radiotelegrafistki” ułożona została bardzo starannie na zalotnie odsłoniętym, zgrabnym kolanku.

Pewien dysonans estetyczny wprowadzają niestety rekwizyty: niektóre z tych ślicznych dziewcząt w drobnych, wypielęgnowanych dłoniach ściskają pistolety, jedna – niewprawną ręką trzyma pepeszę…

Twórcy kalendarza nie ukrywali zresztą, że chodzi im o estetykę. Fotografowane jest przede wszystkim piękno kobiet w mundurze. Według mnie to będzie fajnie wyglądało, bo mamy wiele pięknych dziewczyn – deklarowali podczas sesji zdjęciowej. I wygląda „fajnie”, tylko po co kalendarz nazwano Panny Niezłomne? Dlaczego ten kalendarz został przygotowany i wydany przez IPN, którego celem jest m.in.: …wspieranie kształcenia historycznego Polaków oraz upowszechnianie w różnych formach wiedzy o najnowszej historii Polski (z zadań Wydziału Edukacji Historycznej IPN). Dlaczego i po co zrealizowała pomysł kalendarza Grupa Rekonstrukcji Historycznych „Borujsko”. Czy po to, aby pogłębiać wiedzę historyczną oraz podnosić świadomość narodową i patriotyczną (ze Statutu GRH „Borujsko”)?

Dziewczęta, które (podczas sesji zdjęciowej zorganizowanej i zarejestrowanej przez Radio Szczecin) wcieliły się w Panny Niezłomne, oceniają, że w czasie pozowania do zdjęć było super, bo być porównywanym do Panien Niezłomnych z tamtych lat, to jest wielki zaszczyt. Zaszczyt…

„Tysiące kadrów”, „10 godzin” sesji zdjęciowej, to dla „17 modelek” czas swoistej zabawy, zabawy w… zabijanie. Weź pistolet tak, jakbyś celowała, zerknij… To czas odgrywania różnych ról, na przykład… „likwidatorki”: Czekam na osobę, którą mam w tym momencie zabić. Wcieliłam się w kobietę wykonującą wyroki. Były to bardzo odważne kobiety, mocne w uczuciach, nie pokazywały smutku, żalu. Wiedziały, że robią dobrą rzecz, że to, co robią, jest w pewnym sensie dobre.

Czy na pewno świadomość historyczna modelek została „pogłębiona” takimi rolami? A co z wartościami uniwersalnymi przy takiej zabawie? Dziewczyna wcielająca się w rolę wyraźnie deklaruje relatywizm etyczny, dla niej zabijanie „było dobre”. Jeśli takie wnioski młodej osoby wynikają z edukacji historycznej prowadzonej pod patronatem IPN, przestaje to być śmieszne, a zaczyna być po prostu groźne.

Wzruszające były słowa pani Danuty Szyksznian-Ossowskiej, która prosiła o pamięć dla swojego pokolenia, prosiła: pamiętajcie o tych, którzy nie żyją, pamiętajcie, bo to wasz obowiązek…

Nie ma pamięci w kalendarzu, przywołano jedynie pięć nazwisk bohaterek, które walczyły o wolną Polskę, nie ma ich zdjęć, nie ma ich życiorysów, są natomiast na każdej stronie kalendarza krótkie informacje o przypadkowo wybranych działaniach kobiet… Niechlujnie sporządzone notatki nie podają faktów, nie porządkują wiedzy, nie wskazują wydarzeń, nie przypominają tragicznych losów, wyborów, cierpienia, poświęcenia, walki Polek uwikłanych w okrutną historię. Skrótowe napisy na zdjęciach pełne są truizmów (np.: W trakcie okupacji szczególną wagę przywiązywano do kształcenia młodzieży…), sztampowych uproszczeń, które deprecjonują pamięć (np. Nawet w obliczu śmierci nie wyparła się ideałów wolności i niepodległości…), dezinformujących stwierdzeń (np. Podczas wojny obronnej 1939 r. kobiety zaangażowane były w działalność Przysposobienia Wojskowego Kobiet) bądź dwuznacznych zdań (np. Uczestniczyły w akcjach likwidacyjnych, wykorzystując swoje wyszkolenie).

Publikacja IPN stanowi przykład dziwacznych, opartych na wątpliwej wiedzy wyobrażeń przeszłości, w których nie ma odpowiedzialności za prawdę historyczną.

Kalendarz wydany przez IPN roi się od karygodnych błędów, podano w nim bowiem, że początek mordów na oficerach polskich przez NKWD miał miejsce 03.04.1943 r., że 09.02.1942 r. rozpoczęły się ludobójcze mordy Polaków na Wołyniu, że 17.09.1939 r. rozpoczęła się operacja Market Garden, a powstanie 19.04.1943 r. wybuchło w gettcie.

Nie ma w kalendarzu ani elementarnej wiedzy historycznej, ani pamięci… Ale trudno się dziwić, skoro jeden z twórców kalendarza przyznaje z rozbrajającą szczerością: Pierwotne założenie było takie, żeby każdy miesiąc odpowiadał jakiemuś wydarzeniu historycznemu, ale ciężko jest zebrać mundury i stylizacje do konkretnych wydarzeń historycznych. Wiadomo, że łatwo będzie w marcu zrobić Żołnierzy Wyklętych, a w sierpniu Powstanie Warszawskie…

Utrwalanie pamięci historycznej zależne od „zebrania mundurów”, zgromadzenia rekwizytów i „zrobienia stylizacji” to doprawdy swoisty sposób na podkreślanie wartości historii.

Zagadką pozostanie dla mnie, jaką zasadę przyjęli twórcy kalendarza, aby wyróżnić w nim pewne daty? Jakie zastosowali kryteria w podkreśleniu niektórych dni w roku? W maju są cztery dni wg autorów kalendarza godne zaznaczenia (Dzień Flagi, Święto Konstytucji 3 Maja, zakończenie II wojny światowej, zdobycie Monte Cassino). W sierpniu tylko dwa: wybuch Powstania Warszawskiego i podpisanie porozumień sierpniowych w Szczecinie. Czerwiec został potraktowany „po macoszemu”, nie zaznaczono żadnego dnia, pewnie nieważne są dla lokalnych patriotów np. wydarzenia w Poznaniu 1956 roku lub w Radomiu i Ursusie 1976 r., choć w polskiej pamięci historycznej na długo przed utworzeniem IPN słowo „Czerwiec” nieprzypadkowo pisane jest wielkch liter…

Kalendarz Panny Niezłomne jest ładny… Tylko tyle w nim prawdy i pamięci historycznej, ile istoty Świąt Bożego Narodzenia w wielkim białym niedźwiedziu zdobiącym Galaxy.

Promocja kalendarza odbyła się 18.12.2013 r. Kalendarz z błędami podobno został wycofany. Kalendarz podobno został poprawiony. Kalendarz poprawiony podobno ponownie wydrukowano…

W „poprawionej” wersji kalendarza podobno pozostała informacja, że 9.02.1942 rozpoczęły się ludobójcze mordy Polaków na Wołyniu.

(Skąd ta szczegółowa data? 9 lutego rzeczywiście miała miejsce masakra polskich mieszkańców osady Parośla na Wołyniu, dokonana przez UPA, uważana przez historyków za początek zorganizowanych mordów na ludności polskiej. Tyle, że w roku 1943, a nie 1942).

Kalendarz podobno służy jakimś ideom, ma upamiętniać… Kogo? Co? Pozostanie to dla mnie tajemnicą…
PS Pierwotna i „poprawiona” wersja kalendarza na pewno zawiera nazwiska konsultantów historycznych IPN. Kalendarz na pewno podważa zaufanie do informacji szerzonych przez IPN. Na pewno też rodzi wątpliwości związane z merytorycznymi kompetencjami niektórych pracowników tej instytucji.

Reklamy

One comment on “Panny niezłomne

  1. tarasiewicz2013
    31 marca 2014

    zgadzam się z autorką ale dodałabym jeszcze jedną sprawę – jak zwykle kobiety, nawet biorące udział w powstaniu, przedstawia się z poddtekstem seksualnym, o którym pisze autorka; kolanko, rozchylona bluzeczak… – przecież to obraża te kobiety z powstania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 30 marca 2014 by in Co piszą inni... and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: