Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

W cieniu szubienicy (III)

Jarosław Kapsa

Szubienica

Czy oskarżony przyznaje się do winy ? Tak, proszę Wysokiego Sadu…To mówi młody, blady człowiek o rozbieganych oczach. Stoi przy ławie oskarżonych, obok siedzi milicjant”

Józef Mandat, lat 27, został oskarżony o to, że 14 września 1961 r w swoim domu pod Kłobuckiem uderzył kilkakrotnie młotkiem i szpadlem w głowę swoją teściową Helenę D., w następstwie tego ofiara poniosła natychmiastową śmierć. Obrońca, znany częstochowski adwokat Marian Hassenfeld ,wskazywał przyczyny zbrodni. „U oskarżonego narastało już od dawna poczucie krzywdy spowodowane złym traktowaniem przez teściową. Miarka dopełniła się w momencie, gdy w krytycznym dniu Helena D. rzuciła na stół kawałek chleba i powiedziała do oskarżonego: Masz, żryj. Zabił, mając w nieznacznym stopniu ograniczona zdolność kierowania swoim postępowaniem” Innego zdania był prokurator T. Skubała. „Nie może być mowy o afekcie (…) Czy człowiek zabijający w afekcie potrafi zaraz usunąć wszystkie ślady (…) Więcej – zabija kurę i przyrządza z niej rosół dla żony (…) Jest nawet bardzo wesoły. Jak nigdy…”. Sąd, któremu przewodniczy sędzia W. Borowski wydał wyrok: uznaje oskarżonego za winnym i skazuje na karę śmierci.

W 1962 r obowiązywał jeszcze przedwojenny kodeks karny z 1932 . Teoretycznie nadal aktualną była wykładnia uznająca karę śmierci za karę nadzwyczajną, którą stosować można tylko w przekonaniu, że żadna inna kara sprawcy nie zmieni i przed nim nie zabezpieczy społeczeństwa. Czy rzeczywiście Mandat był tak groźny dla społeczeństwa, że należało go z niego wyeliminować ? Czy fakt ugotowania rosołu z kury po zabiciu teściowej świadczył, że był jednostką aż tak zdemoralizowaną i niebezpieczną, iż należało go zabić ? Kodeks w 1962 obowiązywał jeszcze stary; ale wykładnia prawa była nowa. To nowe było powrotem do barbarzyńskiej zasady odwetu: ząb za ząb, śmierć za śmierć.

Nie powinno to dziwić. W tych trzydziestu latach dzielących rok uchwalenia kodeksu od wyroku na Mandata, nastąpiły tragiczne wydarzenia przewartościowujące zachowania ludzkie. Wojna, terror okupanta, powszechność ludobójstwa; a potem znów okres terroru nowej komunistycznej władzy. Cóż po tych doświadczeniach znaczyło życie ludzkie ? Kto miał odwagę o nie się upomnieć.

Autor „Komentarza KK” Wacław Makowski, uciekając przed okupantem hitlerowskim został internowany w Rumunii. Odrzucony przez „swoich”, jako „dygnitarz sanacji” zmarł na wygnaniu w skrajnym ubóstwie. Twórca kodeksu Juliusz Makarewicz, po wojnie nie opuścił rodzinnego Lwowa. Po pobycie w więzieniu NKWD pozwolono mu wrócić do pracy naukowej. Emil Rappaport przeżył czas Holocaustu. Po wojnie powołano go do Najwyższego Trybunału Narodowego sądzącego zbrodniarzy wojennych. Niegdysiejszy przeciwnik kary śmierci skazał na publiczną egzekucję kara Wielkopolski Artura Geislera…Czy nas to dziwi ? Po ogromie zbrodni ludobójstwa…?

W prawodawstwie stalinowskim kara śmierci stała się represją powszechną. Kodeks karny Wojska Polskiego przewidywał ją w 11 przypadkach, mały kodeks karny z czerwca 1946 w 15 przypadkach. Kara śmierci przestała dotyczyć tylko przestępstw najcięższych: można ja było wymierzyć za nielegalny obrót walutami lub za rabunek mienia społecznego. W 1946 r przyjęty został dekret o postępowaniu doraźnym; zgodnie z nim w postępowaniu doraźnym mogła być wymierzona kara śmierci, bez względu na to jaką sankcja zagrożony był czyn w zwykłym kodeksie. Dotyczyło to takich przestępstw jak umyślne spowodowanie katastrofy, zabójstwo, kradzież na szkodę państwa, kradzież rozbójniczą, przestępstwo urzędnicze, sprzedajność urzędnicza. W ramach walki z faszyzmem, dodano do tego katalogu także przestępstwa popełnione przeciw grupie z przyczyn narodowościowych lub wyznaniowych. W procesach doraźnych kara śmierci była wymierzana w przypadku jednomyślnej decyzji składu sędziowskiego ( sędzia i dwóch ławników). Do 1949 r prawo odwołania przysługiwało tylko prokuratorowi, w 1949 r zniesiono możliwość zaskarżania wyroku, możliwy był tylko wniosek o rewizję nadzwyczajną.

Terror lat czterdziestych i pięćdziesiątych wynikał ze względów politycznych i był głównie ukierunkowany wobec opozycji. Liczbę wyroków śmierci wydanych do 1956 r szacuje się na 3 tys, większość przypadków kwalifikowała się jako sądowe morderstwa. Dopiero po „odwilży” 1956 r, możliwe było odejście od traktowania represji prawnej jako elementu walki o utrzymanie władzy klasowej. A taki właśnie sens kodeksu karnego ilustrowały słowa napisane w 1955 r przez Gustawa Auscalera i Władysława Wagnera w książce „Dziesięciolecia prawa w Polsce Ludowej” : „nikt jednak już nie wątpi że nie ma powrotu od tych przepisów do kk z 1932. Istnieje jedynie droga do lepiej jeszcze chroniących interesy rewolucji przepisów nowego socjalistycznego kodeksu karnego”. Po przełomie październikowym autorzy tej wykładni sensu prawa karnego mieli nadal decydujący wpływ na kształtowanie nowych przepisów. Faktem jest, że i ich poglądy ewoluowały, część współtwórców stalinowskiego prawa, w tym wymieniony prof. Wagner, znalazła się w gronie prekursorów zmian kodeksu w duchu europejskiego humanizmu.

Odejście od terroru oznaczało odrzucenie stosowania kar śmierci w sprawach politycznych. Nie budziło jednak powszechnego sprzeciwu karanie śmiercią za przestępstwa pospolite, zwłaszcza za najcięższe zbrodnie. W dyskusji nad nowym kodeksem karnym nieliczne były głosy za usunięciem tej kary. Pewnym zaskoczeniem było, że za rezygnacja z karania śmiercią opowiedzieli się ludzie utożsamiani wcześniej ze stalinowskim prawodawstwem. Władysław Wagner, który w okresie stalinizmu ideologicznie uzasadniał zabijanie ludzi, przewrotnie apelował do sędziów, że jak mają odwagę wydać wyrok śmierci, to niech mają odwagę go także wykonać. Stanisław Ehrlich, były major komunistycznego WP, który wdrażał osiągnięcia stalinowskiej dydaktyki na Uniwersytecie Warszawskim, po 1956 publicznie głosił swój moralny sprzeciw przeciw karze śmierci. Przeciw tej najwyższej karze było odradzające się środowisko warszawskich socjologów. Maria Ossowska udowadniała, że kara ta jest sprzeczna z dziedzictwem myśli Karola Marksa. Fala protestów z różnych środowisk intelektualnych podniosła się po procesie sprawców tzw. afery mięsnej, gdy wymierzono i wykonano karę śmierci za przestępstwo gospodarcze. Sprawa Wawrzeckiego była przełomem, uświadamiała absurdalność stosowania kar przekraczających nawet racjonalność myślenia o społecznym odwecie. Śmierć za śmierć ( nawet w dyskusyjnym przypadku opisanego Mandata) była akceptowana; śmierć za kradzież mięsa – to przesada….

W 1969 r został przyjęty nowy kodeks karny; jego twórcą był prof Igor Andrejew; postać ciekawa, z życiorysem będącym ilustracją przemian dziejów Polski. Urodzony w Wilnie pochodził z rosyjskiej, lecz spolszczonej rodziny. Jego ojciec Paweł, znany adwokat, bronił w 1927 r Borysa Kowerdę, zabójcę posła sowieckiego Wojkowa. Został za to aresztowany w 1940 r przez NKWD i zamordowany w 1942 r. Igor Andrejew, wysiedlony z Wilna w 1947 r, stał się w Warszawie jednym z „janczarów” stalinizmu. Pracę doktorska pisał pod kierunkiem Stanisława Ehrlicha, w latach 1948-53 był dyrektorem Centralnej Szkoły Prawniczej im T. Duracza ( kształcącą na rocznych kursach stalinowskich sędziów i prokuratorów). W 1952 r był w składzie Sądu Apelacyjnego zatwierdzającego wyrok śmierci na gen Fieldorfie-Nilu. Po 1956 r poświecił się pracy naukowej na Uniwersytecie Warszawskim, stając się wybitnym, o międzynarodowym autorytecie, znawcą z dziedziny prawa porównawczego. Dorobek naukowy Andrejewa pokazuje jak daleką podróż intelektualną odbył od czasów „zaczadzenia komunizmem”.

Kodeks Karny z 1969 przejmował szereg rozwiązań znanych z KK z 1932 r. Oczywiście, zgodne z obowiązującą doktryną, szczególny akcent miał ochrona interesów politycznych i gospodarczych państwa. Autorskim wkładem Andrejewa było wniesienie zasady polaryzacji. Jak : „założeniem polityki polaryzacji miało być stosowanie odmiennych kar i innych środków penalnych do sprawców przestępstw o dużym społecznym niebezpieczeństwie z jednej strony, z drugiej zaś zastępowanie kary pozbawienia wolności środkami nie związanymi z pozbawieniem wolności w wypadkach gdy społeczne niebezpieczeństwo nie jest znaczne”. Ujmując rzecz inaczej: surowiej za groźne przestępstwa, łagodniej za drobne. Owa surowość wiązała się z utrzymaniem kary śmierci, przewidywanej w dziewięciu przypadkach ( wobec 5 w starym kodeksie). W tym katalogu utrzymano nawet, budząca największy sprzeciw, karę śmierci za kierowanie aferą gospodarczą ( art 134).

Kara śmierci miała mieć charakter nadzwyczajny, sankcją alternatywną było 25 lat pozbawienia wolności. Orzekać najwyższy wymiar kary mógł sąd w składzie 5 sędziów zawodowych sądu wojewódzkiego. Przewidziana była procedura odwołania i możliwość ułaskawienia przez Radę Państwa.

Paradoksalnym efektem zmiany prawa było zwiększenie liczby najwyższych wyroków. W latach 1964-1969 orzeczono karę śmierci w 33 wypadach, w latach 1970-75 w 78 ( przy podobnej ogólnej ilości skazań). Być może w latach 60-tych świeże doświadczenie zbrodni sądowych czasu stalinowskiego studziło mordercze zapędy sędziów.

W teście wykorzystałem informacje z artykułu Marka Zubika „Kara śmierci w Polsce”; cytaty z „W. Makowski „Komentarz do KK” 1937, oraz „Gazety Częstochowskiej” z 1962 r.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 7 czerwca 2013 by in Historia, Kara śmierci and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d bloggers like this: