Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

O nic nas nie oskarżono

Aleksandra Łojek

Źródło: http://www.gazetae.com/artykuly/o-nic-nas-nie-oskarzono

Więzienie Guntanamo (Wikipedia)

– Głód boli fizycznie – powiedział swojemu adwokatowi Kuwejtczyk, Fayzi al-Kandari, który niedawno podjął decyzję o strajku głodowym w Guantanamo (GITMO). Fayzi jest w GITMO od 11 lat i nie postawiono go jeszcze w stan oskarżenia.

Nie jest on pierwszym więźniem, który odmawia jedzenia. W tej chwili na stu sześćdziesięciu mężczyzn, wciąż trzymanych w kubańskiej bazie, głoduje, jak mówią najnowsze źródła, trzydziestu siedmiu. Część z nich weszła na etap umierania. Cześć jest karmiona siłą przy pomocy sondy, co według konwencji tokijskiej może stanowić torturę, ale według prawa amerykańskiego już nie, choć amerykańscy lekarze protestują przeciwko temu procederowi.

W obronie więźniów

Andy Worthington, historyk i niezależny pisarz brytyjski, autor „The Guantanamo Files” zajmuje się od lat losem ludzi, którzy zostali wtrąceni do GITMO. Rozmawiałam z nim zaraz po tym, gdy jego książka zaczęła odnosić sukcesy oraz uczestniczyłam w kilku spotkaniach zorganizowanych przez niego, przeciwników GITMO i byłych więźniów. Wysportowany, poruszający się głównie rowerem Worthington, od lat walczy o zamknięcie Guantanamo i o prawa tych, którzy nie powinni się tam znaleźć.

Jeździ po całym świecie, spotyka się z prawnikami więźniów, w tym z tymi, którzy działają całkowicie pro bono, by pokazać absurd instytucji, działającej całkowicie poza prawem cywilizowanego świata.

Jego strona internetowa jest niezwykle solidnym kompendium informacji na temat GITMO, wywiadów i podlinkowanych artykułów, które przybliżają problem, przedstawiają postaci więźniów i regularnie uzupełniają dane dotyczące aktualnej sytuacji zatrzymanych.

Jest dziennikarzem niezależnym, co oznacza, że nikt nie wpływa na to, co i jak pisze o GITMO. Ma to ogromne znaczenie. Dziennikarze lubią ten temat, ale ich punkt widzenia zależy od sponsora tekstu – jeden z polskich reporterów był na wycieczce organizowanej przez władze więzienia na polecenie George`a W. Busha, co poskutkowało płomiennym tekstem o siedzących tam bandytach.

Żadnych zarzutów

Ze 166 obecnie przetrzymywanych więźniów aż osiemdziesięciu sześciu dostało tzw. clearence to be released, czyli nie tylko nie postawiono ich w stan oskarżenia, ale uznano, że nie można tego uczynić w przewidywanej przyszłości, zatem są niewinni. Kilkudziesięciu przystąpiło na początku tego roku do strajku głodowego, do czego wciąż nie przyznają się władze wiezienia, mimo że pisał o tym nawet New York Times.

Powodem strajku, poza faktem, że wszyscy strajkujący nie mają postawionych żadnych zarzutów, jest seria, jak twierdzą, prześladowań, jakich ofiarą padli w Gitmo: systematyczne i ciągłe przeszukiwania Koranu, które traktują jako desakralizację, konfiskata rzeczy osobistych, w tym zdjęć i korespondencji z rodziną, itp.

Wyjście z Gitmo – poprzez śmierć

„Jedyną drogą wyjścia z Gitmo jest dla niektórych chyba tylko śmierć – powiedział pułkownik armii amerykańskiej, Barry Wingard, obrońca Afgańczyka, Abdula Ghaniego, który jest jego zdaniem osobą, wziętą za kogoś innego – faktycznego terrorystę. Ten hodowca i sprzedawca owoców, został porwany przez afgańskie służby specjalne ze swojej wsi i sprzedany amerykańskim agentom w 2002. Został oskarżony o terroryzm jeszcze za czasów George`a W. Busha, wszystkie zarzuty potem oddalono, niemniej Ghani w Guantanamo utknął na dobre. Stąd jego decyzja o strajku głodowym.

Barack Obama obiecywał zamknięcie więzienia, ale się rozmyślił – w 2011 roku wydał sformalizowane polecenie, by czterdziestu sześciu ze wszystkich osadzonych trzymać w GITMO bez żadnych ograniczeń czasowych, choć USA nie posiadają wystarczających dowodów, by postawić im zarzuty. Zostali uznani przez prawo za szczególnie potencjalnie niebezpiecznych- przypomina się koncepcja przed-zbrodni, pre-crime wymyślona przez Philipa K. Dicka.

Zły czas, złe miejsce

Gitmo znajduje się poza prawem – na wydzierżawionej przez Amerykanów ziemi na Kubie ( 1904 roku), co stanowi o jej eksterytorialności. Osoby w nim zatrzymane nie otrzymują habeas corpus, muszą o to walczyć drogą oddzielnego postępowania sądowego – habeas corpus to narzędzie prawne, pozwalające zatrzymanemu na to, by walczyć o udowodnienie zasadności zatrzymania (narzędzie prawa common law).

Co więcej, każdy MOŻE stać się więźniem Gitmo – i ty również, czytelniku. George W. Bush w ramach tzw. wojny z terrorem zadbał i o to. 19 listopada 2011 wydał decyzję prawną, która reguluje, że USA mogą uznać każdego nieobywatela amerykańskiego za terrorystę, w jakimkolwiek punkcie na świecie i zatrzymać go na czas nieokreślony, a następnie poddać jurysdykcji tzw. komisji militarnej (military commission), która znajduje się poza jurysdykcją amerykańską. Komisje te zostały na chwilę zamrożone przez kolejnego prezydenta, Baracka Obamę, ale wróciły do łask w 2011 roku.

Ucieczka w prawa człowieka

Nie ma wątpliwości, że na świecie znajdują się terroryści, którzy chcą siać zniszczenie, zamęt w imię swoich własnych celów, politycznych, religijnych i innych. Stanowią i stanowić oni będą śmiertelne zagrożenie.

Faktem też jest, że sami terroryści przechodzili profesjonalne szkolenia, by gdy wpadną w ręce zachodniego wroga, podnosić tezy o torturach i prześladowaniu oraz łamaniu praw człowieka, bo automatycznie odwraca to uwagę od ich czynów. O tym wspominał mi Moazzam Begg, były więzień Guantanamo, ilustrując podstępność terroru, ale i tak prowadzonej, opłotkami prawnymi, wojny z terrorem. Można znaleźć w internecie fragmenty takich szkoleń.

Jednak niemożność postawienia zarzutów (czyt. zebrania dowodów) winna skutkować zwolnieniem podejrzanych, a nie trzymaniem ich, już przez dekady, w izolacji i zamknięciu.

Prawna próżnia

Żyjący na południu Francji Lakhdar Boumediene, Algierczyk, został porwany przez amerykańskich agentów w Bośni i Hercegowinie, gdzie pracował dla lokalnego Czerwonego Półksiężyca z sierotami. Wypuszczono po po wielu latach, z których dwa spędził na strajku głodowym. Karmiono go siłą dwa razy dziennie.
Mieszka teraz wraz z rodziną jako nieobywatel w mieszkaniu socjalnym – nie może dostać pracy, ponieważ ma w aktach informację, że był zatrzymany w GITMO. Dostaje jakieś pieniądze, których źródła pochodzenia nie zna ani on ani jego prawnik i znajduje się w stanie całkowitego zawieszenia jako bezpaństwowiec, mimo młodego wieku (jest około czterdziestki) w głuchej mentalnej i prawnej próżni. Uniewinniony, ale w oczach społeczeństwa winny – bo TAM był.

Walka możliwa

Andy Worthington, który współpracuje z Clivem Staffordem Smithem, szefem brytyjskiej organizacji non-profit Reprieve, reprezentującym całkowicie pro bono niektórych z zatrzymanych; walczy o to, by nie dochodziło do takich sytuacji i by ludzie, którzy utknęli w GITMO, mieli takie same szanse prawne, jak więźniowie spod innych szerokości geograficznych. Smith profesjonalnie i od lat zajmuje się sprawami osób, które wydają się przegrane – bronił wielu skazanych w USA na karę śmierci (za co nie pobierał wynagrodzenia), a parę lat temu zainteresował się Guantanamo. Skutkiem tego zainteresowania jest fakt, ze dzięki pracy Smitha i dwudziestu ośmiu pracowników londyńskiej organizacji aż sześćdziesięciu sześciu zatrzymanych w GITMO znalazło się na wolności.

Ale dopóki GITMO działa w takiej formie, a w tym roku przyznano dodatkowe fundusze na jego funkcjonowanie i rewitalizację, nie można liczyć na to, by sprawiedliwości, obojętnie jaka ona jest, stało się zbyt szybko zadość.

Advertisements

6 comments on “O nic nas nie oskarżono

  1. Hurysa
    14 kwietnia 2013

    Wczoraj nastąpiło zaostrzenie sytuacji
    http://www.bbc.co.uk/news/world-us-canada-22140663

  2. rotmistrz
    15 kwietnia 2013

    Gitmo Is Killing Me
    – wczorajszy artykuł w „The New York Times”

  3. Chlorofil
    10 Maj 2013
  4. donkichoter
    31 Maj 2013

    Qurwa! Kiedy wreszcie ten obóz koncentracyjny przejdzie do historii
    http://www.guardian.co.uk/world/2013/may/30/guantanamo-bay-hunger-strikes-worsens

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 14 kwietnia 2013 by in Prawa Człowieka, Tortury, Wojna and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: