Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

O Ślązakach gadek kilka. Gadka pierwsza: Prawo bycia Ślązakiem

Jarosław Kapsa

motto:
 …Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba. To moja ściśle prywatna
sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani
wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać.Julian Tuwim „My Żydzi polscy”

O tym, że istnieje narodowość śląska nie my decydujemy, ani w naszym imieniu żadna instytucja. Narodowość śląska istnieje, bo tak uważają Ślązacy. Musimy przyjąć to do wiadomości uznając, że prawo do własnej tożsamości narodowej jest prawem kardynalnym wynikającym z istoty człowieczeństwa.

Nie istnieje ścisła definicja narodu. Zawarte w Preambule Konstytucji określenie „My, Naród Polski” odnosi się do ogółu obywateli Rzeczpospolitej. Lecz ten ogół traktowany jest jak zbiór szerszym, w którym mieszczą się chociażby mniejszości narodowe i etniczne wskazane ustawą z 2005 r. Ustawa o mniejszościach narodowych odnosi się do pojęcia narodu jako wspólnoty języka, kultury i tradycji, zakorzenionej w historii, a więc będącej partnerstwem żywych, umarłych i nienarodzonych. Mamy więc dwa określenia: naród „konstytucyjny” – ogół obywateli oraz naród jako świadoma swej tożsamości wspólnota. W pierwszym wypadku mówić można o pewnej przymusowości i ekskluzywności. Stajemy się obywatelami Rzeczypospolitej z chwilą urodzenia, z tego tytułu korzystamy z pewnych praw i ciążą na nas pewne obowiązki. Owe obowiązki definiowane są jako aktywny udział w życiu publicznym, ponoszenie ciężaru finansowania wspólnych zadań oraz gotowość do obrony własnego państwa. Tego typu obowiązki powodują, że – bez względu na praktykę – można być lojalnym obywatelem tylko jednego państwa.

W odróżnieniu od obywatelstwa wybór narodowości jest decyzją dobrowolną, tak jak wybór wyznawanej religii czy poglądów politycznych. Jesteśmy tym, kim chcemy być; nie ważne gdzie się urodziliśmy i kim byli nasi rodzice, istotne jest uczucie utożsamienia z określonym językiem, kulturą i tradycja. Potwierdza to prawo ustawa o mniejszościach w art 4: uznaje nie tylko prawo swobodnej decyzji w określeniu swojej przynależności do określonej narodowości, ale także dodaje: „nikt nie może być obowiązany do udowodnienia własnej przynależności” (art. 4 ust. 3).

Próby pozbawienia ludzi swobody decydowania o własnej tożsamości narodowej traktowane były jako forma gwałtu: z oburzeniem protestowano przeciw rusyfikacji czy niemczeniu Polaków w czasach zaborów.

Z dobrowolności wypływa jeszcze jeden aspekt, na który zwracał uwagę Jan Baudouin de Courtenay1: …Mieszkając bądź to na pograniczu etnograficznym dwóch naro­dowości, bądź też w dzielnicy etnograficznie i narodowo mieszanej, można nie tylko mówić od samego początku dwoma językami, ale także brać udział w życiu kulturalnym jednej i drugiej narodowości i czuć się kulturalnie solidarnym z jedną i drugą narodowością, a nawet kochać i miłować twórczość kulturalną i jednej, i drugiej na­rodowości. Z jakiego powodu ma człowiek we własnej duszy toczyć zacię­tą walkę i, należąc nie tylko obiektywnie, ale także subiektywnie do dwóch zbiorowisk narodowych, np. do żydowskiego i do polskiego, albo też do litewskiego i polskiego, jako Żyd lub Litwin nienawidzić w sobie samym Polaka albo też jako Polak nienawidzić w sobie sa­mym Żyda lub Litwina? Tylko takie obmierzle czasy jak nasze zmu­szają ludzi do staczania takich tragicznych walk we własnej duszy.”2

Rzeczywiście: tak jak nie wolno zmuszać dziecka do wyboru czy bardziej kocha mamusię czy tatusia; tak nie stawiajmy ludzi przed podobnymi wyborami w kwestiach własnej tożsamości. Historia potwierdziła, że można było być lojalnym obywatelem Rzeczpospolitej będąc jednocześnie Polakiem i Żydem, Polakiem i Litwinem, Polakiem i Ukraińcem, Polakiem i Niemcem itd. Swoboda wyboru przynależności musi się też wiązać z akceptacją zarówno prawa do wielonarodowości jak i beznarodowości. Może być bowiem także wybór negatywny: jestem lojalnym obywatelem Polski, ale nie odczuwam więzi z istniejącymi grupami narodowościowymi.

Przywoływana ustawa o mniejszościach narodowych z 31.01.2005 r. nie jest tworem idealnym. Powstała jednak nie po to by reglamentować liczbę grup narodowościowych; a więc nie ogranicza swobody decyzji w sensie przynależności. Nie można na jej podstawie negować istnienia w Polsce narodowości śląskiej, tak jak nie można, przekreślając rzeczywistość, negować obecności w Polsce grup osób narodowości wietnamskiej, chińskiej, hiszpańskiej czy tureckiej. Ustawa nie ogranicza prawa wyboru, ona jedynie nadaje pewne przywileje wybranym grupom. Przywileje nie są jednakowe; ustawa rozdziela je według własnych kryterium na grupy mniejszości narodowych (białoruska, czeska, litewska, niemiecka, ormiańska, rosyjska, słowacka, ukraińska, żydowska) mniejszości etnicznych (karaimska, łemkowska, romska, tatarska) oraz na grupę z własnym językiem etnicznym (kaszubska). Wspólnym wymogiem dla grup mniejszości narodowych i etnicznych jest posiadanie i dążenie do zachowania tworzącego wspólnotę języka, kultury i tradycji oraz historyczne zakorzenienie: 100 lat obecności grupy na ziemiach polskich. Różnica polega na tym, że mniejszości narodowa utożsamia się z narodem posiadającym własne państwo. To rozróżnienie kłóci się z logiką i historią; wynikałoby z tego, że przed wojną nie było mniejszości narodowej żydowskiej. W przyszłości zaś, w przypadkach niezależnych od naszej woli, prawo bycia mniejszością narodową stracić mogą grupy obywateli, jeśli utraci swój byt suwerenny Armenia, Ukraina, Izrael czy Rosja. Dziwne to uzależnienie statusu własnych obywateli od sytuacji międzynarodowej…

Nie w tym jednak rzecz. Przytaczane ogólne uwarunkowania uzasadniają rzecz dla mnie oczywistą. Narodowość śląska istnieje, skoro grupa ludzi (dodajmy bardzo duża grupa) utożsamia się z takową, z jej językiem, kulturą, tradycją. Nie mamy prawa negować tego wyboru, ani podważać jego zasadności (negować istnienia odrębnego języka, kultury czy tradycji). Nie możemy żądać od kogokolwiek udowadniania, że jest Ślązakiem.

Logicznym następstwem tego jest konieczność nowelizacji ustawy o mniejszościach i zgodnie z zawartymi w niej zasadami uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną. Trzeba to zrobić, bo nie można krzywdzić ludzi, odmawiając im ich praw. Trzeba to także zrobić w trosce o interes państwa.

Ten motyw rozwinę w drugiej gadce o Ślązakach.

1 Żyjący w latach 1845-1929 językoznawca, profesor Uniwersytetu Kazańskiego, Petersburgskiego, Warszawskiego członek krakowskiej Akademii Umiejętności; kandydat na stanowisko Prezydenta RP w grudniu 1922 r., prekursor idei pacyfistycznych, feministycznych, ekologicznych.

2 „W kwestii narodowościowej” wykład z 1924 r., za stroną Ośrodka Myśli Politycznej – wypisy „Polskie tradycje”.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 7 kwietnia 2013 by in Narodowość, Prawa Człowieka and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d bloggers like this: