Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Spisek klerykalno-syjonistyczny

Jarosław Kapsa

Pełne poparcie partii i jej kierownictwa wyraża społeczeństwo miasta1 – taka była oficjalna odpowiedź władz Częstochowy na brutalne stłumienie studenckich protestów w marcu 1968 r. „Dlatego olbrzymie oburzenie ogarnęło społeczeństwo ziemi częstochowskiej – jak zresztą wszystkich uczciwych ludzi w Polsce – na wiadomość o godnych ubolewania wydarzeniach na Uniwersytecie Warszawskim i na ulicach stolicy. Manifestacje odbyły się m.in. w hucie im. B. Bieruta, w Zakładach Górniczo-Hutniczych Sabinów, w zakładach im. Z. Modzelewskiego. Protestowali hutnicy, włókniarze, studenci Politechniki, młodzież z Studium Nauczycielskiego, nauczycielstwo.”.

Hutnicy w swojej rezolucji podkreślali, że chcą żyć i pracować w spokoju, bez awanturnictwa, „a jeżeli trzeba stawimy czynny opór wichrzycielom i warchołom wszczynającym w uczelniach burdy i manifestacje”. Włókniarze nie chcieli „aby zbankrutowani politycy spod znaku syjonizmu wykorzystywali do swych celów zapał i energię młodzieży”. Młodzież i kadra Politechniki piętnowała „tych, którzy od lat działając w związku z wrogimi Polsce ośrodkami politycznymi na Zachodzie, pod płaszczykiem walki o wolność słowa i sumienia rzucali obelgi na Partię i Władzę Ludową, na ustrój socjalistyczny”. Związek Nauczycielstwa Polskiego opowiadał się za tym by „ludzie, którzy zapomnieli o swym ślubowaniu akademickim, niech ustąpią miejsca synom robotników i chłopów, umiejących kochać Ojczyznę i pracować dla niej”. Do manifestowania podobnych haseł zmuszano aktorów i muzyków z Filharmonii na wiecu w Teatrze oraz młodzież z Liceum im. Świerczewskiego. „Dobrze, że młodzież Politechniki nie dała się wziąć na lep pseudopatriotycznych haseł” – pochwalił częstochowian I sekretarz KW w Katowicach Edward Gierek wręczając na akademii ZMS 14 tys legitymacje partyjną. Nielicznym „odszczepieńcom” obiecał wyrozumiałość. Mimo „wzorcowej” postawy, sprawa marcowa i zachowanie młodzieży wymagały analizy, dokonanej przez doświadczonych działaczy PZPR, podczas miejskiej konferencji 25 września 1968 r.2

Na wniosek I sekretarza KM PZPR tow. Stanisława Jędrasa, obrady prowadził I sekretarz KZ w Hucie im. B.B. tow. Kazimierz Operla, w prezydium zasiadali Jan Leś z-ca członka KC, sekretarz KW, Wiesław Ociepka z-ca członka KC, a przy tym prezes PZPN , Tadeusz Grzybowski – z-ca komendanta wojewódzkiego MO, Feliks Kupniewicz – przewodniczący Miejskiej Komisji Kontroli Partyjnej, Stanisław Chachulski komendant miejski MO, Kazimierz Spałek – przewodniczący MRN. Tak silny skład koordynował ważką dla działaczy debatę. „Wypadki marcowe wynikają z szeregu organizacji elementów syjonistycznych – zdiagnozował towarzysz z HBB Jan Ślezak – Czuwać by do władz nie dostali się syjoniści i rewizjoniści…”.

Uzupełnił ową tezę Stanisław Chachulski z MO twierdzeniem, że jest: „…wielu rzemieślników, którzy się tylko bogacą. W Częstochowie jest 23 przedsiębiorców prywatnych zatrudniających 150 pracowników. Każda z 64 osób prowadzących handel i usługi posiada majątek powyżej 1 mln zł, 38 osób posiada więcej niż 1 samochód. 160 osób płaci podatki od 100 tys do 2 mln zł. Dzieci z tej grupy dostają się na studia. Niewiele pracują a mają pieniądze.”

Kazimierz Kulawik sekretarz KZ Zakładów im. Modzelewskiego poszedł w kierunku analizy historycznej: „…wielu obywateli żydowskiego pochodzenia uciekło do ZSRR. Naleciałości syjonistyczne, potrafili połączyć się w kliki. Z tej grupy narodziły się w 1948 r działania przeciw aktywowi robotniczemu. W 1956 usiłowali opanować prasę i radio. Wielu z tych działaczy uciekło do Izraela…” Gość z Katowic, górniczy związkowiec, członek KW Jan Leś zauważył: „...ośrodek wojewódzki widzi niebezpieczeństwo syjonizmu i rewizjonizmu. Często są aktywiści partyjni, po cichu biorący udział w chrzcie, w komuniach, idący na spotkanie z Wyszyńskim na JG…”

Sytuację w mieście podsumował sekretarz Jędras: „... po 21 VIII społeczeństwo uległo nastrojom panikarskim podsycanym przez wrogów socjalizmu, przez kilka dni wykupywano artykuły spożywcze, wycofywano oszczędności z PKO. Nigdzie w zakładach i instytucjach nie doszło do zakłóceń. Siły rewizjonistyczne nie zrezygnowały z walki, mogą siać ferment. Niektórzy ludzie potrafią się maskować – m.in nowy dyrektor szpitala miejskiego dr Miszeral, wyjechał na wycieczkę, zdradził ojczyznę nie wrócił do kraju. Konieczne jest rozeznanie kto jest kim właściwie. Organizacja partyjna – liczy 15 130 członków w 215 POP, w 1964 było 6 205 robotników (51%), obecnie 8066 (53%). Zaostrzymy kryteria przyjęć. Praca z młodzieżą – potrzebne pozytywne przykłady, ideologiczno-polityczne przygotowanie nauczycieli. Wydalono i skreślono z PZPR – 204 osoby. ZMS liczy 15 tys., ZHP – 10 525, ORMO – 1300”.

Podane stanowczym tonem liczby brzmiały optymistycznie. Było czym się bronić przed klerem, syjonistami i prywaciarzami. Partia nie zaspała i nie obudziła się dopiero po marcowym pałowaniu studentów. Już rok wcześniej, na plenum KM w marcu 1967 r zwrócono uwagę na konieczność patriotycznego wychowania młodzieży. K. Kulawik jako przykład przedstawił obchody 1000 lecia państwa i 750 lecie Częstochowy. Przewodniczący Związku Młodzieży Socjalistycznej Kuropatwiński wyraził dumę z osiągnięć polskiego narodu. Uznał, że konieczne jest kształtowanie właściwego wyobrażenia o kapitalizmie i imperializmie. Czujność wykazał Zdzisław Czygiel: – „…określona grupa ludzi nie bardzo czuje się patriotami i jest wrogo nastawiona do ZSRR. Potrzebny pozytywny klimat, nawet w piosenkach.” Z referatu I sekretarza Jędrasa zebrani dowiedzieli się: „…nie łatwy był proces wpajania społeczeństwu Częstochowy patriotyzmu socjalistycznego, starcia ze środowiskiem, gdzie patriotyzm związany jest z katolicyzmem.”. Fakt, wspomniane przez Kulawika uroczystości 1000 lecia państwa zderzyły się z kościelnymi obchodami 1000 lecia chrześcijaństwa. Partia robiła co mogła, lecz w pamięci mieszkańców pozostał pusty tron papieski na Jasnej Górze; symbol zablokowania przez władze komunistyczną przyjazdu Ojca Świętego. To moralne zwycięstwo Kościoła stało się tematem kolejnego plenum KM w lipcu 1967 r.; dyskutowano na nim o poziomie polityczno-moralnym członków partii. Znajdziemy tu odkrywcze uwagi: „...mamy w szeregach partii ludzi oddanych idei Marksa i Lenina. Mimo pokazanych osiągnięć długo jeszcze spotykać będziemy jednostki dwulicowe, chwiejne, znajdujące się pod wpływem obcej klasowo ideologii (…) aktywnie na zebraniach kształtujemy postawę. Przeprowadzamy rozmowy indywidualne z towarzyszami, których dzieci uczestniczą w komuniach. Chcemy by się uwiarygodnili światopoglądowo. (…) …tolerancja wobec szeregowych członków, piętnowanie towarzyszy na wysokich stołkach. Np. Główny Energetyk wyobcowany z naszej ideologii, a przecież wykształcony za nasze pieniądze. Musiał zostać usunięty ze stanowiska i pracy. Spotykamy się z przypadkami prowadzenia dzieci do komunii, co stoi w sprzeczności z zasadami socjalistycznego ustroju. Wielu towarzyszy brało udział w uroczystościach na JG, i to tych na wysokich stanowiskach… (…) są tacy, którzy nie powinni dostać legitymacji. Jeden tow. z 20 -letnim stażem okazał się dwulicowym, przyszedł na spotkanie uzbrojony w medalik na szyi…”.

Walka z klerykalną hydrą była więc trudna, a nawet beznadziejna. Przyznawano to na kolejnych plenach. Tow. Henryk Lubiejewski z Kuratorium Oświaty żalił się: „… za sobą okres walk o szkoły świeckie. Od 1962 władze kościelne organizują religię w pomieszczeniach parafialnych. W tych punktach podważa się to co robimy dla kraju. W klasach III 3,2 tys. dzieci, ale tylko nieliczne nie uczestniczą w komuniach” W bardziej optymistycznym tonie analizował sytuację na Politechnice I sekretarz KU Władysław Jonkisz:.”…ponad 50% upartyjnienia kadry, 8% studentów. W ubiegłym roku znikoma część studentów brała udział w uroczystościach na Jasnej Górze. Ambasady zachodnie przysyłają filmy, często o nieodpowiedniej treści, my z nich rezygnujemy…”.

Skoro było tak dobrze, czemu było tak źle. Marzec pokazał, że zawiodły kadry. W kwietniu 1968 r egzekutywa KM PZPR zdecydowała o usunięciu z władz partii i stanowiska urzędniczego przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej Tadeusza Kowalskiego. Przyczyną były: …zaniedbania w wychowywaniu syna; był on głównym prowodyrem zajść w Łodzi, dostarczał studentom materiałów szkalujących PRL…”. Tadeusz Kowalski pełnił funkcję odpowiadającą funkcji prezydenta miasta, od 1958 r. W pamięci nazwisko jego zachowało się, dzięki rzeźbie Włodzimierza Ściegiennego ustawionej przy fontannie w pobliżu Urzędu Miasta; nazwa „pani Kowalska” podkreślała podobieństwo wysportowanej niewiasty z żoną przewodniczącego. Syn państwa Kowalskich Andrzej, student Uniwersytetu Łódzkiego, został w marcu aresztowany, a we wrześniu 1968 r. skazany na rok więzienia, za organizację protestów. Następcą Tadeusza Kowalskiego został Kazimierz Spałek; też wpisał się w topografię miasta, przez popularną nazwę osiedla willowego pod Kiedrzynem: „spałkowo…”

Kowalski nie był jedyną ofiarą dyscyplinowania szeregów partii. Działania dyscyplinujące przedstawił na czerwcowym plenum sekretarz KM Suchecki: „…wrogowie każdy atak na socjalizm rozpoczynają od podważenia roli partii komunistycznej. Wciąż toczy się walka socjalizmu z kapitalizmem. Zdecydowany odpór społeczeństwa rewizjonistom, syjonistom, wszelkim warchołom. W Warszawie usunięto ze stanowisk państwowych i partyjnych 468 osób. W Częstochowie, wcześniej, w czasie wymiany legitymacji rozpatrzono wnioski dotyczące 440 osób i wyrzucono 204 ( 11 wydalono, 193 skreślono). W czasie wyborów zmieniono 57 sekretarzy POP. Trzeba wyostrzyć czujność na zakusy wrogów…” Uzupełnieniem tego były informacje towarzyszy ze Służby Bezpieczeństwa. Płk Syjoto mówił na plenum lipcowym: „...w okresie marcowym studenci słuchali radia Wolna Europa, mimo to zachowali spokój. Naganiacze przebywający w krajach kapitalistycznych (Osmenda, Flakowicz, Okrąglak, Klain) penetrują ruch osobowy wyjeżdżających z kraju, zbierają informacje. Działalność kleru – ideologicznie oddziałuje na społeczeństwo, atakuje laickość szkół, widoczny jest antykomunizm hierarchii, Wyszyński uważa że socjalizm się przeżył…” Uzupełnił to Palinkuntewicz z MO: „…reakcja wzmaga wojnę psychologiczna, w marcu spokój, nieliczne grupy studentów usiłowały manifestować…”.

Grupy były nieliczne, ale jak żyć gdy wokół reakcja, kler, syjoniści, naganiacze z krajów kapitalistycznych, prywaciarze, dwulicowcy… W trosce o zdrowie społeczeństwa na wniosek nowego przewodniczącego ZMS Jana Limbach (poprzedniego odwołali za sprzeniewierzenie się partii) wprowadzono nową świecką tradycję: pasowanie 18 latków na obywateli PRL. A może pałowanie…, któż dziś pamięta…

1„Gazeta Częstochowska” nr 12 19-25.03.1968. Dalsze cytaty z tego źródła.

2Podane informacje za protokołami z miejskiej konferencji oraz plenum KM PZPR, akta KM PZPR w Archiwum Państwowym w Częstochowie

Reklamy

3 comments on “Spisek klerykalno-syjonistyczny

  1. Jan Pokojowy (a.k.a. Gwido)
    10 marca 2013

    Jako weteran wśród weteranów WiP-u pamiętam tamte czasy z tzw. autopsji. Jak wielu z Was wie, mieszkałem w Wawie na Bednarskiej, w połowie góry, na parterze. I na własne oczy jako 13-letni gówniarz widziałem zza szyby barykadę z kubłów od śmieci ustawioną niemal przed moim oknem, tłumek głównie młodych ludzi rzucających brukowcami z dołu i nacierających z góry zomoli z gazacją i sikawkowozami.
    Jakoś tak zaraz potem pojechaliśmy na wycieczkę z klasą. Mieliśmy jechać do Zakopanego, dowieźli nas do Krakowa, ale kiedyśmy z Floriańskiej usiłowałi dostać się na Rynek, natknęliśmy się na kordon milicji, Rynek zaś spowity był w chmury gazu. Zawrócili nas do Warszawy.
    I jeszce jedno wspomnienie. Mój wujek śpiewał w chórze Harfa, który występował w „Dziadach” Dejmka. Otóż jeszcze przez kilka miesięcy po marcu odbywały się zamknięte przedstawienia dla towarzyszy i aktywu i wujek zaproponował, że mnie na jedno z nich przemyci. Ale jako wspomnianego 13-letniego gówniarza nic mnie to wtedy nie obchodziło i okazja przeszła mi koło nosa.

    • rotmistrz
      10 marca 2013

      Ja miałem wtedy 12 lat i byłem harcerzem. Pamiętam zbiórkę, na której potępiliśmy syjonistów. Po zbiórce musiałem odstać godzinną kolejkę w sklepie spożywczym bo mama postanowiła na wszelki wypadek zrobić zapas cukru, a nie była jedyną mamą, która podjęła takie postanowienie…

  2. donkichoter
    10 marca 2013

    Strona bardzo bogata materiałami dotyczącymi Marca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 8 marca 2013 by in Historia and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d blogerów lubi to: