Fundacja Wolność i Pokój

Centrum Informacji

Humanizm spec służb

Jarosław Klebaniuk :NaTemat.pl

(Znalezione 18.02.2013 r.)

Kiejkuty

CIA nie będzie już podtapiać, choć to nie tortura

Kandydat prezydenta Obamy na szefa CIA John Brennan w przesłuchaniu w Senacie 7 lutego 2013 zaprzeczył temu, że odgrywał centralną rolę w torturowaniu podejrzanych o terroryzm. Sugerował także, iż jako wysoki rangą oficer CIA był wprowadzany w błąd co do wartości informacji uzyskiwanych dzięki podtapianiu.

Brennana pytano o uprowadzanie, a następnie przetrzymywanie i złe traktowanie ludzi w „czarnych więzieniach”, a więc jednym z tych miejsc, które usytuowane są nie tylko w Afganistanie czy Iraku, lecz przez jakiś czas organizowane były w Polsce, w Rumunii i na Litwie. Liczący 6 tysięcy stron poufny raport Senatu USA kandydat opisał jako „budzący wiele troski i niepokoju”, gdyż według niego dowodzi, że agencja, którą ma kierować w fałszywym świetle przedstawiała, wręcz okłamywała go co do wartości „udoskonalonych technik przesłuchiwania” (EITs – enhanced interrogation techniques).

W Senacie zapytano go o to, co wiedział o porywaniu i torturowaniu podejrzanych o terroryzm w czasie, gdy po 11 września był zastępcą dyrektora CIA i czy prawdą jest że – jak sugerował inny wysoki rangą funkcjonariusz tej instytucji – pomógł „ustalić parametry” w wynalezieniu udoskonalonych technik przesłuchiwania oraz uzyskaniu zgodę Departamentu Sprawiedliwości na ich stosowanie.

Brennan zaprzeczył. Przyznał tylko, że wiedział o programie, sprzeciwiał się mu, ale nie interweniował, bo nie należało to do zakresu jego obowiązków. „Nie byłem w łańcuchu dowodzenia programem (…) Nie brałem udziału w jego tworzeniu (…) Wyrażałem moje osobiste zastrzeżenia i poglądy w rozmowach z kolegami o pewnych technikach przesłuchań, takich jak podtapianie, przetrzymywanie nago i inne (…) Ale nie próbowałem powstrzymać tego, bo było to coś, co było robione w innej części agencji”.

W wywiadzie dla CBS w 2007 roku Brennan bronił EITs jako „ratujących życie” rzekomo dzięki temu, że pozwalały zebrać wartościowe informacje wywiadowcze. Jednak ostatnio, po lekturze senackiego raportu, zmienił zdanie. Zrobił to wprawdzie nie na tyle radykalnie, aby podtapianie nazwać torturą, obiecał jednak, że pod jego kierownictwem CIA nie będzie już stosowała „takich technik”.

Nie wiemy, na ile ta deklaracja wpłynie na los przetrzymywanych bez aktu oskarżenia, wyjętych spod prawa więźniów. Być może fakt, że CIA nie będzie podtapiała oskarżonych o terroryzm, w praktyce zaś wszystkich, których uzna za niewygodnych dla systemu, nie oznacza, że nie będą podtapiani w ogóle. Skoro wiele operacji wojennych, na przykład w Iraku w 2003 roku powierzono prywatnym firmom, choćby niesławnej Blackwater, to może i podtapianie zlecane będzie na zewnątrz? Outsourcing tortur? Czemu nie?

Tortury nie mogą być stosowane na amerykańskiej ziemi, więc wyeksportowano je do Guantanamo na Kubie, do Europy Środkowo-Wschodniej, do państw znajdujących się pod nieoficjalnym protektoratem USA. Być może ich wykonawcami zostaną najemnicy, lubiący patrzeć, jak ludzie, którym oficjalnie nie postawiono żadnych zarzutów walczą o życie, bo wlewa im się przemocą duże ilości wody do ust, nie mogą oddychać, wydaje im się, że umierają, a niekiedy faktycznie tracą przytomność. Torturowani przyznają się do wszystkiego, najemnicy otrzymają zapłatę, a CIA pozostanie bez winy.

Prezydent Obama oszukał opinię publiczną, gdy zadeklarował przed wyborami w listopadzie 2008 roku, że zamknie więzienie w Guantanamo i do dziś nie wywiązał się z tego. Niedawno rozwiązano instytucję powołaną do realizacji tej obietnicy, więc także po drugich wyborach wygranych przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla, nie można liczyć na postęp w sprawie okrutnego więzienia usytuowanego na Kubie. Czy można zatem mieć nadzieję na to, że świeżo namaszczony szef najpotężniejszej agencji rządowej złagodzi metody stosowane wobec zatrzymanych?

Wyznaczenie na szefa CIA człowieka, który twierdzi, że dawał się okłamywać w sprawie stosowania nieludzkich technik przesłuchań, poniżania, straszenia, powodowania bólu i dyskomfortu przez agencję, której był wysokim urzędnikiem to wysłanie sygnału, że super-szpiegiem ma zostać albo naiwny niezguła (zła wiadomość dla „jastrzębi”) lub naigrywający się z senatorów i opinii publicznej kłamca (zła wiadomość dla „gołębi”). W żadnym z tych dwu przypadków Brennan nie wydaje się idealnym kandydatem.

Jeszcze bardziej niepokojąca jest deklaracja nominata, że drony, samoloty bezzałogowe sterowane z terytorium Stanów Zjednoczonych, używane do niszczenia miejsc, głównie w Afganistanie i Pakistanie, w których mogą przebywać partyzanci, „ratują życie”. Czyje życie? Przecież w atakach rakietowych na osiedla giną przecież niewinni ludzie, często kobiety i dzieci. Liczba cywilnych, a więc innych niż bojownicy, ofiar w 236 nalotach przeprowadzonych w Pakistanie ciągu pierwszych dwóch i pół roku prezydentury Obamy jest trudna do ustalenia, ale wyniosła kilkaset osób. W latach 2004-2011 w wyniku ataków dronów zginęło w tym kraju niemal 170 dzieci.

Jeśli ataki za pomocą samolotów bezzałogowych stanowią, jak twierdzi Brennan, „ostatnią deskę ratunku w ratowaniu życia”, to może jednak zrezygnujmy z tej deski, z tej brzytwy dla tonącego i pozwalajmy dorosłym cywilom i dzieciom w Pakistanie umierać z innych przyczyn. Samoloty bezzałogowe – skoro już muszą być wykorzystywane, bo producenci ich, a także rakiet i ładunków wybuchowych, muszą zarobić – mogłyby niszczyć jakieś niezamieszkałe skały. I wilk byłby syty, i owce całe.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 18 lutego 2013 by in Co piszą inni..., Tortury and tagged .

Zasady kopiowania z witryny FWiP

Wszelkie materiały publikowane w Centrum Informacji FWiP publikowane są na zasadach licencji Creative Commons 3.0 BY-NC (Uznanie Autorstwa - Użycie Niekomercyjne) chyba, że jest zaznaczone inaczej.

Odpowiedzialność za treść artykułów

Artykuły są wyrazem poglądów ich Autorów. Za treść przedruków, ogłoszeń itp., jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odpowiada redaktor odpowiedzialny. Dokumenty i stanowisko Fundacji Wolność i Pokój muszą być sygnowane przez władze Fundacji zgodnie z jej Statutem

Kontakt z redakcją witryny FWiP

%d bloggers like this: